środa, 14 lutego 2018

ŻEBY COŚ SIĘ ZDARZYŁO...


,,Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć


Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć


Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć


W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć


W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć


Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć "


W ten wyjątkowy dzień dla nas wszystkich wiersz Jonasza Kofty :)

czwartek, 8 lutego 2018

LUTOWA BIEL

Aby dzisiejsze pączki, chrusty i faworki nie weszły w boczki warto wybrać się na spacer. Razem z synem zrobiliśmy to z samego rana, jeszcze przed zjedzeniem pierwszego tłuściocha. Od kilku dni wreszcie i my możemy cieszyć się bielą śniegu. To nic, że pod stopami jeszcze dość mocno trzeszczało ( w nocy był spory mróz), dzisiejsze słońce grzejąc dość mocno w plecy uświadomiło mi, że wiosna tuż tuż :) Po powrocie chwyciłam aparat i szybko pobiegłam zrobić trochę zdjęć na ogrodzie...













Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale widać już pierwsze pączki :)





czwartek, 1 lutego 2018

CERAMICZNE SZALEŃSTWO

Od XVI wieku w dorzeczu Bobru i Kwisy wytwarzane są naczynia ceramiczne z glinki, która po wypaleniu przyjmuje białą barwę. 


Charakterystyczne stempelkowe wzory (kółka, kwiatki, kropki) powstałe w XIX wieku, dziś wzbogaca się o malowanie pędzlem. 


Wszystko wytwarza się ręcznie. To ciężka praca całego zespołu ludzi...


Gdy po raz pierwszy w Żywym Muzeum Historii w Bolesławcu zobaczyłam przygotowywane do wypalenia naczynia, myślałam, że wprowadzono do palety nowe kolory. 


Cudne były te malutkie czajniczki przygotowywane na rynek azjatycki...


Tu tradycja...


łączy się z nowoczesnym designem...


Każda filiżanka jest wyjątkowa...


A różnorodne wzory przyprawiają o zawrót głowy...


Tutaj można znaleźć wszystko...


Wyroby dekorowane kobaltem nie były nigdy moimi ulubionymi. Ale na szczęście gusta się zmieniają. Gdy zobaczyłam nowoczene wzory, nie mogłam wrócić do domu z pustymi rękami :)

środa, 24 stycznia 2018

DO ZAMKU NA KAWĘ

Zima dzisiaj powiedziała: Do widzenia. Śnieg zamienił się w lepiąco-wilgotną breję. Mimo, że wyszło słońce nie odważyłam się pomaszerować leśnymi ścieżkami. Nadal bowiem pamiętam, co działo się w czasie ocieplenia na dróżkach rok temu. Nogi grzęzły w błocie, glina wciągała skarpetki, a nogi rozjeżdżały się we wszystkie strony. Wpatrując się więc z tęsknotą za okno, postanowiłam pobuszować po domu z parownicą. A po zmasakrowaniu już kręgosłupa, zasiąść przy stole z parującą kawą w dłoni. Patrząc na filiżankę naszły mnie wspomnienia z zeszłego lata.


Wtedy też byłam zmęczona, ale bardzo zadowolona. Właśnie stałam się posiadaczką kilku filiżanek bolesławieckich. Po kilku godzinach zwiedzania zakładów i sklepów ze znaną polską ceramiką, zapragnęłam uczcić to i dać odpocząć swoim nogom i towarzyszom, którzy bardzo cierpliwie wszędzie za mną podążali ( o szaleństwie zakupów w kolejnym poście). 




Na przystanek kuzyn zaproponował oddalony o 13 km od Bolesławca zamek Kliczków. Było już zbyt późno na zwiedzanie, ale nie na delektowanie się kawą. Na dziedzińcu, w otoczeniu murów porośniętych wysoko roślinnością, z dala od męczących promieni słonecznych, można było poczuć spokój i ciszę... Do czasu, aż nie wleciała z głośnym krzykiem grupa dzieci przebranych w wymyślne stroje... 







Na szczęście zdążyliśmy już nacieszyć oczy pięknym widokiem i porządnie odpocząć, a na koniec przespacerować się pod parasolem miłorzębów :)

środa, 17 stycznia 2018

ŚNIEG I KAUKASIS

Pierwszy raz tej zimy pada śnieg. Płatki kręcą się, wirują, lecą w dół, to znów unoszone podmuchem wiatru kierują się w górę. Świat za oknem zaczyna przykrywać się białą kołderką. Ten pierwszy śnieg ma zawsze w sobie coś magicznego. Mnie wręcz hipnotyzuje. Nie mogę oderwać oczu. Mimo zmierzchu nie zasłaniam okien i nie zapalam światła. Chcę oglądać ten spektakl jak najdłużej :)


Tak było wczoraj... Dziś usłyszałam, że te marne 2 cm śniegu spowodowały kataklizm. Tak odzwyczailiśmy się od śniegu, że pewnie niektórzy zapomnieli zmienić opony na zimowe... Mimo wszystko nie powinniśmy zapominać, że jeszcze trochę tej zimy przed nami :)


Dla odmiany dzisiaj pijąc rozgrzewającą herbatkę z imbirem udałam się w kulinarną podróż po krajach Kaukazu. Na razie tylko wędrując palcem po mapie... Przeglądałam przepisy pochodzące z tego tak mało mi znanego regionu i zastanawiałam się nad faktycznym smakiem sosu ze śliwek, czosnku i dzikiej mięty czy lemoniady z estragonu i ogórka. Chciałabym od razu spróbować kiszonych zielonych pomidorów proponowanych przez autorkę Olię Hercules :)

piątek, 12 stycznia 2018

MUZYCZNY POCZĄTEK ROKU

Dopiero początek roku, a mnie udało się obejrzeć już dwa koncerty. Jak tak dalej pójdzie, to będzie bardzo kulturalny rok :)
W tym roku Teatr Muzyczny w Gdyni obchodzi 60-lecie. Razem z rodzinką miałam możliwość obejrzenia Rewii Jubileuszowej. Świetnie bawiliśmy się słuchając krótkich muzycznych wspomnień z czasów Danuty Baduszkowej, Andrzeja Cybulskiego, Jerzego Gruzy, Macieja Korwina czy Igora Michalskiego. Porwał nas ognisty kankan, nuciliśmy piosenki lwowskie, razem z Tewje śpiewaliśmy ,,Gdybym był bogaczem". Mnie zakręciła się łezka w oku, gdy usłyszałam BELLE z Notre Dame de Paris. Synowi bardzo spodobał się pomysł wykorzystania hoverboardów, w celu uzyskania efektu latania nad ziemią w BALLADZIE UMARŁYCH z Wiedźmina. Po krótkiej przerwie mieliśmy możliwość obejrzenia kilku występów moich ulubionych akrobatek z Teatru Tańca Mira-Art: IMPRESJĘ ARCHITEKTONICZNĄ na temat rozbudowy teatru, widowisko do KRĘGU ŻYCIA z Króla Lwa i występ do ZACZNIJ OD BACHA z repertuaru Zbigniewa Wodeckiego.  Miłą odmiana był także występ artystów śpiewających a cappella fragmenty piosenek z bajek Disneya.


Drugie widowisko muzyczne o mało co nie okazało się ogromną klapą. ,, Wielka gala Strauss i przyjaciele" zainteresowała mnie już dawno. Miało to być połączenie muzyki klasycznej z rozrywkową, a całość uzupełniona tańcem. Niestety formacja taneczna nie pojawiła się, tak jak i część zapowiadanych gości. Dobrze, że gość specjalny nie zawiódł. Nie przepadam za jazzem, ale wykonanie piosenek przez Krystynę Prońko było niezapomniane.


Kolaże zrobione ze zdjęć znalezionych w google.pl. Na przedstawieniach nie świecę sąsiadom po oczach włączoną komórką :)

czwartek, 4 stycznia 2018

KSIĄŻKA NIBY OGRÓD

Jak powiedział Cyceron ,, Do szczęścia człowiekowi potrzeba ogrodu i biblioteki". Zimą zagrzebana w ciepłe koce, ze szklanką kakao w ręce przenoszę się codziennie w świat piękna i iluzji. Latem zatapiam się w buszu roślin mojego 1000 metrowego ogrodu. 
Korzystając z niezbyt sprzyjającej aury za oknem postaram się zaciekawić Was 12 książkami z 52 przeczytanych przeze mnie w 2017 roku. Po jednej na każdy miesiąc nowego roku :) I jak zwykle nie obędzie się bez cytatów :)


,, Są książki, które się czyta. Są książki, które się pochłania. Są książki, które pochłaniają czytającego" M.Pruszkowska
I taką właśnie serią książek, która nie pozwoliła mi ( i mojemu mężowi) spokojnie odpoczywać w błogim lenistwie przed telewizorem był cykl kryminałów Katarzyny Puzyńskiej. ,, W prawdziwym życiu nie ma Sherlocków" mawiała komisarz Klementyna Kopp. Mnóstwo wątków, mylne tropy, sekrety przeszłości. No i to co lubię najbardziej- nieprzewidywalne zakończenie.


Na luty proponuję Odette i inne historie miłosne. Eric-Emanuell Schmitt przedstawia 8 niezwykłych opowiadań, których bohaterkami są głównie kobiety, a każda z nich inna.
Wanda ,,Wie, że robi wrażenie i zawsze ją to bawi."
Helene  ,, Cierpiała wciąż, próbując pogodzić dwie wykluczające się nawzajem rzeczy: idealizm i przenikliwość umysłu."
Odile ,, Ta osoba nie jest projekcją moich lęków czy urojeń, ale intruzem, który wkrada się do mojego mieszkania..."
Aimee ,, Niewiele było trzeba, by rozpłynęła się w litości nad sobą..."
Odette ,, Odette otrzymała od niebios dar: radość. Gdzieś tam, w głębi siebie, musiała mieć jazz-band grający na okrągło porywające kawałki i energetyzujące melodie. Zadne trudności nie były w stanierozłożyć jej na łopatki."
Olga, Tatiana, Lili, Irina ,, Mały kawałek grafitu przywrócił im ochotę do życia - oznaczał łączność z dawnym światem, dawał możliwość uściskania dzieci. niewola nie była już tak ciężka."

Dzień Kobiet nie może się obejść bez zabawnej Nataszy Sochy i jej Rosołu z kury domowej.  
,,1. Zimą nie musisz regularnie nóg, bo i tak ich nie pokazujesz. Latem noś spódnice do kostek.
2. Staraj się spać na wznak, bo jak ci się odciśnie poduszka na policzku, to w pewnym wieku nie zlikwidujesz tego zagniecenia do wieczora.
3. Obcinaj paznokcie niemal do krwi - będą dłużej odrastały.
4. Noś na głowie chustki i turbany - to pozwoli ci całkowicie zlikwidować problem źle układających się włosów i odrostów. Jest jeszcze jedna opcja - ogól się na łyso.
5. Ogranicz nadmiar ciuchów i zostaw sobie maksymalnie trzy zestawy - dzięki temu unikniesz problemu, co na siebie włożyć.
6. Nie patrz w lustro - będzie mniej bolało"
,, Nie chodzi o to, żeby było idealnie w życiu. Idealnie jest nudno. Ważniejsze jest znalezienie równowagi w całym tym chaosie. Swojej własnej równowagi." 


W kwietniu sprawdźmy jak blisko jest od miłości do nienawiści czytając Zazdrośnice Eric-Emmanuela Schmitta
,, W każdej znanej osobie czai się obcy, gotowy w każdej chwili wyskoczyć... Boję się, co któregoś dnia wyjdzie ze mnie... Miałam nadzieję, że dojrzewając, stanę się sobą. A jeśli stanę się inną ? " 
,, Jestem ścianą straceń, fasadą kamienicy w Damaszku, murem w Ramallah. Nienawidzę miłości. Pragnę się buntować przeciwko niej. Jeśli kochać oznacza cierpieć, przestać być panem samego siebie, zostać niewolnikiem, to ja nie chcę kochać. Wolę uderzać. Wolę prowokować. Pragę pokoju, nie wojny. Gdyby jednak okazało się to nieuniknione, prowadziłabym wojnę."

Czy stać nas na uczestnictwo w grze, której nie pochwalamy? Bohaterka Paniki Lauren Oliver podejmuje tę decyzję pod wpływem emocji. 
,, Wiedziała, że ten dzień, ta radość, nie będą trwały wiecznie. Wszystko przemija. I dlatego życie jest takie piękne. Pewnie wkrótce będzie musiała się zmierzyć z jakimiś problemami. Ale to też jest w porządku.
Odwaga polega na tym, by iść do przodu, choćby nie wiem co. Może pewnego dnia znów będzie musiała stanąć na krawędzi i skoczyć. I zrobi to. Wiedziała już teraz, że zawsze jest nadzieja, światełko w tunelu - nawet pośród ciemności, strachu, pośród największych głębin. Zawsze jest słońce, po które można sięgnąć, i powietrze, i przestrzeń , i wolność.
Zawsze jest jakaś droga, którą można pójść, zawsze jest jakieś wyjście. I nie trzeba się bać."


Lato warto przywitać ze wzruszającą książką Pan Ibrahim i kwiaty Koranu Eric-Emmanuela Schmitta. Wiem, że to już trzecia moja propozycja tego autora, ale może się zdecydujecie :) 
,,To dobrze, że jesteś grzeczny. Ale lepiej, żebyś był miły. "
,, - To niesamowite, Panie Ibrahimie, jak ubogie są wystawy bogaczy. Nic na nich nie ma.
-Na tym polega luksus, Momo. Niczego na wystawie, niczego w sklepie, wszystko w cenie."
,, Autostrady mówią człowiekowi:Jedź, nie ma na co patrzeć. Są dla idiotów, którzy chca jak najszybciej dostać się z jednego punktu do drugiego. My nie uprawiamy geometrii, my podróżujemy."
,, - Za dużo się ruszasz, Momo. Jeżeli chcesz mieć przyjaciół, siedź spokojnie."

Okres wakacji to powinny być takie lekkie, miłe opowieści. Ale nie u mnie. Polecam Wam niezapomniany Dotyk Claire North
,, Każdy krok jest kimś nowym, każdy krok to nowy kolor skóry...
Jestem stara i przygarbiona,
młoda i piękna,
moja skóra ma barwę jesiennego zachodu słońca,
jest jasna jak śnieg,
ciemna jak oliwa,
tak ciepła, że czuję każde naczynko krwionośne w swoich świeżych, szerokich wargach,
tak chłodna, że palce u nóg w czubkach butów wydają się kawałkami zamarzniętego mięsa."


W sierpniu można w końcu sięgnąć po romans... Confess Colleen Hoover
,,Całe życie, każdego dnia, mam wrażenie, jakbym brnął w górę ruchomych schodów, które jadą w dół. I niezależnie od tego, jak szybko czy z jaką mocą biegnę, usiłując dotrzeć do szczytu, stoję w tym samym miejscu, pędząc donikąd. Ale kiedy jestem z nią, nie czuję się jak na ruchomych schodach. Czuję się, jakbym stał na ruchomym chodniku, który niesie mnie tak po prostu, bez mojego wysiłku. Jakbym wreszcie mógł się odprężyć, złapać oddech i nie czuć ciągłego przymusu pędzenia, by uniknąć wylądowania na samym dnie."

Początek września to dla mnie czas na refleksję i wspominanie tych, których nie dane mi było poznać. Książka Słowik Kristin Hannah pomaga zrozumieć, że ,, Miłość pokazuje nam, kim chcemy być, wojna pokazuje kim jesteśmy".
,, W czasie wojny robiłyśmy to, co do nas należało, a gdy się skończyła, pozbierałyśmy kawałki i zaczęłyśmy życie od nowa."
,, Opłakiwała wszystko naraz - ból i stratę, gniew i strach, wojnę i to, co z nimi uczyniła, potworność obozu i wiedzę o złu, z której nigdy nie zdoła się otrząsnąć."


Nie oglądałam jeszcze serialu telewizyjnego Opowieść podręcznej, ale już zdążyłam przeczytać książkę Margaret Atwood
,, Jest coś przewrotnego w tym ogrodzie Sereny - w jego symbolice: coś, co zostało głęboko pogrzebane, strzela w górę, bez słów, ku światłu, jakby po to, żeby pokazać, żeby powiedzieć: to, co zostało zagłuszone, upomni się kiedyś o posłuchanie, choćby i bezgłośnie."
,, Musicie mi wybaczyć. Jestem uciekinierką z przeszłości i jak każdy uciekienier rozpamiętuję obyczaje i nawyki z życia, które porzuciłam lub zostałam zmuszona porzucić, i to wszystko, z tego miejsca, wydaje mi się dziwaczne..."

W listopadowe dni zadumy zapoznajmy się z lekturą klasy II gimnazjum Pozłacaną rybką Barbary Kosmowskiej.
,, Czasami trzeba zejść do samego piekła uczuć, by wspiąć się potem do nieba...W takiej podróży nie można być samemu, bo w samotności ból tylko urasta, nigdy nie maleje..."


Grudzień to czas oczekiwania i czas dawania. ,, Wszystkich zachęcam do tego, żeby wystawili łebek ze swojego okopu.''  Słowa ks. Jana Kaczkowskiego są takie poruszające ,,Każdy może mówić, każdy może krzyczeć, gdy dzieje się niesprawiedliwość.'' Dasz radę ks. Jan Kaczkowski Joanna Podsadecka
Mam nadzieję, że moje propozycje się Wam spodobały :) A ja już siadam i zaczynam czytać książki, które dostałam pod choinkę :)