czwartek, 20 kwietnia 2017

SASANKI I KSIĄŻKI

Zimny arktyczny wiatr niszczy delikatne rośliny na ogrodzie. Wdziera się w każdą szparkę szala atakując wściekle odsłoniętą szyję. Ręce grabieją i w panice szukają rękawiczek. Patrząc na szykujące się do kwitnięcia czereśnie chce mi się krzyczeć: ,, Nie śpieszcie się, nie otwierajcie." Tylko sasanki zdają się lekceważyć zmienną aurę. Ich pokryte włoskami liście są jeszcze zbyt małe, by przy mroźniejszych porywach ochronić przepiękne kwiaty. Ale te zdają się same dbać o siebie. Dzwonki to otwierają się pod wpływem cieplutkich promieni słonecznych, to zamykają gdy na niebie pojawiają się szare chmury. W zeszłym roku po raz pierwszy wysiałam nasiona tych bylin. Nie przetrwało wiele, ale jest ich wystarczająco dużo, by nacieszyć moje oczy :)






Już w niedzielę przypada Międzynarodowy Dzień Książki. Z tej okazji polecam Wam przepiękny film: The Fantastic Flying Books of Mr. Morris Lessmore. Ta opowieść o magicznej miłości do książek w 2012 roku zdobyła Oskara i urzekła swoją fabułą sporo osób, w tym i mnie. Nieczytane książki umierają, a my, ludzie, tracimy je na zawsze. Po obejrzeniu tej animacji nie można nie zgodzić się z myślą Kornela Makuszyńskiego: ,,Książka jest żywym stworzeniem, każda ma duszę, każda ma serce" :)


Źródło:Google Grafika



czwartek, 13 kwietnia 2017

KRASZANKI MALOWANKI

,, W Wielki Piątek młode dziewczęta zabierały się do malowania wielkanocnych jajek, a w wodzie, w której się jajka gotowały, myły włosy, wierząc, że będą gęste, bardzo piękne i lśniące." 
Najczęściej, z braku czasu, maluję jajka na jeden kolor. Jak próbuję sobie całkowicie ułatwić pracę, kupuję gotowe barwniki. Nieraz robię sobie pod górkę i gotuję je w łupinach cebuli. Uzyskuję wtedy dużo podobnie wyglądających brązowych malowanek. Chociaż wolę te o barwie żółtej, czerwonej i zielonej. Natarte tłuszczem pięknie błyszczą i radują oko. 


,, ...jasnożółty z odcieniem kanarkowym uzyskiwano z kory młodej, niedojrzałej jabłoni, z dodatkiem kwiatów majówki błotnej, a także z suszonych jaskrów polnych. Na zielono barwił jajka wywar z widłaka, młode żyto ozime, inne zboża i trawy, liście pokrzywy lub liście barwinka, a także suszony kwiat fiołka i jemioła... Na czerwono farbowano jajka w łupinach cebuli, korze dębowej, krokusie, w szyszkach olchowych, owocach czarnego bzu, suszonych owocach jagody, w odwarze z robaczków zwanych czerwcami."
Gdybym chciała zafarbować jajka w sposób opisany przez Hannę Szymanderską w ,, Polskich tradycjach świątecznych" musiałabym się sporo natrudzić i przygotować składniki odpowiednio wcześniej (nawet rok wcześniej).  Chociaż takie malowanki na pewno byłyby bardziej eko :) W tym roku pomaluję jajka przepiórcze. Mam nadzieję, że uzyskam ciekawy efekt :)
A to z zeszłych lat: nalepianki, nakrapianki i rysowanki. Te ostatnie wykonane kilka lat temu przez córkę :)





Pomaleńku przez podwórze idą dzieci kurze. 
W kropki, w ciapki, malowanki, bo to miały być pisanki.... 
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Wielkanocnych:)

piątek, 7 kwietnia 2017

WIOSENNE LEKARSTWO

,, Najlepszym wiosennym lekarstwem jest działka.
Działka nam zdrowie wprowadza do ciałka,
Gdy w łapki się chwyci szpadelek lub grabki,
Znikają bronchity, katary i sapki..."


Dla mnie też najlepszym sposobem na rozruszanie się po zimowym zastoju ( nie licząc codziennych spacerów i cotygodniowego basenu ) jest praca w ogrodzie. Aby jednak przyniosła pożytek, muszę ją umiejętnie dozować. Nauczona doświadczeniem nie rzucam się więc kopać, zginać i grabić cały piękny dzień. Nie zależy mi bowiem na zakwasach, bólu kręgosłupa czy dłoni. Gdy poczuję pierwsze oznaki zmęczenia, staram się odłożyć łopatkę i odpocząć. Staram się, bowiem na początku zawsze idzie mi to opornie, ale wystarczy jedna nieprzespana noc, aby kolejny raz odłożyć narzędzia od razu.


,,... I mając wirusów tych coraz to mniej
I zgiąć się nam łatwiej,
I kucnąć nam lżej,
I gładko nam idzie kopanie jak rzadko,
I zgrabniej rabatkę równamy łopatką,
I chwast usuwamy, co jest jak zakałka,
I proste to w końcu jak strzałka,
Że z nas również korzyść ma działka."
L.J.Kern ,, Działka"


Codzienna porcja ruchu na ogrodzie pozwala mi dostrzec kolejne rozkwitające roślinki :)

środa, 29 marca 2017

TO JEST TAK...

,,To było tak: w ciemności nocy
Z gałązki wylazł żywy pączek.
Rozklejał się, ptakami kwiląc,
O świcie - westchnął. To był początek.
Godzinę blisko się dokwiecał,
Leniwie drzemiąc w ciepłej wiośnie.
Ciągnęły go z lepkiego gniazdka
Kwieciste ptaki coraz głośniej.
Godzinę blisko się upierzał,
Barw upatrując po ogrodzie.
Wyciągał go z zawięzi miękkiej
Skrzydlaty wietrzyk coraz słodziej..."
Julian Tuwim
Z dnia na dzień ogród zaskakuje. Kolejne kwiaty przełamują szary krajobraz swoją bielą:  jaskrowate zawilce gajowe, wdzięczna puszkinia libańska i drobne, dzwonkowate cebulice syberyjskie. Potrzebują kilka godzin słońca, by z zamkniętego jeszcze rano pąku wydobyć prawdziwe piękno :)













środa, 22 marca 2017

MAŁE MORZE

,, Morze
wciąż nowe i inne
dawno nie widziane


można patrzeć bez końca


na zwierciadle fali
ostrożnie kładącej się na piasek
delikatna mgła rozpryśniętych kropel
zawisa jak muślin


czar morza 
tkwi w tajemnicy
chronionej w przestworzach


fala uderza o brzeg
z rzadka, ledwo dosłyszalnie
wiatr dmucha pyłem wodnym


morze łagodne i ciche
oblane niebieską oliwą
przywraca światu
świeżość i czystość."
Wiersze znad Małego Morza
Henryk Jerzy Musa Kot


P.S. Małe morze to Zatoka Pucka :)

środa, 15 marca 2017

NAJPOPULARNIEJSZE CEBULOWE

Gdy świat obejmuje w posiadanie sztorm, nie pozostaje nic innego jak marzyć o kolorach i zapachach, które niedługo nas czekają na ogrodzie. Już wystawiły swoje główki krokusy. W kolejce ustawiają się sasanki, zawilce, szafirki, hiacynty, narcyzy i najpopularniejsze... tulipany. 


Tulipany zaczęto uprawiać w X wieku w Persji. Już wówczas dokonywano ich selekcji i krzyżowania. Później uprawiano je w Państwie Osmańskim, gdzie symbolizowały obfitość, wyrozumiałość i raj na ziemi. Prawdopodobnie stamtąd sprowadzono je w 1554 roku do Europy. 40 lat później Holandia rozpoczyna ich uprawę na skalę przemysłową. To tam co roku na wiosnę, w ogrodzie Keukenhof, rozpoczyna się prawdziwy pokaz 7 milionów tych kwiatów. 


U mnie w ogrodzie jest ich znacznie, znacznie mniej, ale też z niecierpliwością czekam na ich przedstawienie. Pierwsze kwitnienie rozpoczynają tulipany Kaufmanna The First


Zaraz po nich tulipany botaniczne Tarda


Przepięknie kwitnie tulipan pełny Peach Blossom 


i chyba tulipan papuzi Blue Parrot


Najwięcej mam białych tulipanów z nutą wanilii i zieleni: Exotic Emperor, Mondial, Spring Green, Swan Wings, Cardinal Mindszenty, Mount Tacoma. Niestety niewiele się różnią między sobą i dla mojego niewprawnego oka są trudne do odróżnienia. 








Jesienią dosadziłam 15 nowych cebulek Royal Virgin, Mount Tacoma i Green Star. Ciekawe, czy ich kwiaty też mnie oczarują :)

wtorek, 7 marca 2017

WARTOŚĆ UŚMIECHU

,, Uśmiechajcie się po świecie, bo uśmiechy, pewnie wiecie,
są jak klucz zaczarowany - otwierają wszystkie bramy.
Uśmiech ślij ku zimie, wiośnie - wtedy wkoło jest radośnie!
Od jesieni aż do lata ziemia w uśmiech jest bogata.
Uśmiech duży, uśmiech mały, smutku niech rozkruszy skały.
I na co dzień, i od święta o uśmiechu wciąż pamiętaj!
Uśmiech ślij na prawo, lewo...nic, że czasem trafi w drzewo.
Zieleń w drzewie jest zaklęta - zieleń pięknie uśmiechnięta.
I pamiętaj: uśmiech w oku gwarantuje uśmiech wokół!"
,, Uśmiech" Anna Walencik-Topiłko

Chociaż do Światowego Dnia Uśmiechu jeszcze ponad 200 dni już teraz postanowiłam poświęcić mu post. A powodem - widok śniegu dziś rano. Pierwsze spojrzenie na świat za oknem i konsternacja... znowu zima... z drugiej strony... jak pięknie... gdyby to nie był marzec... ale jednak cudownie. Aby pobudzić hormon szczęścia i nie jeść czekolady namówiłam męża na krótki, aktywny spacer z samego rana, na pobudzenie krążenia i dotlenienie mózgu.





I bardzo dobrze, bo po kilku godzinach śniegowa kraina roztopiła się, a ja do końca dnia obdarowywałam wszystkich uśmiechem :)