sobota, 18 sierpnia 2018

SIERPNIOWY CZAS

W ogrodzie dużo się zmieniło w ciągu lata. Największą stratą dla mnie było uschnięcie jodły górskiej Compacta. Ratowałam ją opryskami sądząc, że to przędziorek zabrał się za okazałe drzewko. Postanowiłam nie kupować nowego iglaka. Nie dość, że koszt byłby wysoki, to i nie wiadomo, kiedy osiągnąłby rozmiary poprzedniego. Na miejscu jodły posadziłam ekspansywny powojnik. Mam nadzieję, że z czasem zakryje to miejsce, ale żal pozostanie... Aby jakoś odżałować straty kupiłam kilka rozplenic japońskich Hameln i trójkolorowych wrzosów. A co jeszcze się działo ostatnio na moim ogrodzie?
Znów można cieszyć się kolorami złotlinu, wajgelii, magnolii, jarzmianki...






Zakwitła bazylia zanim zdążyłam ją ściąć do suszenia...


Otworzyły swoje pąki zawilce...


Powojniki ani myślą kończyć spektakl...


Nasiona pęcherznicy mienią się karminowo...


Nagietki zachęcają do wykorzystania ich właściwości...


Smagliczka, mimo suszy, opanowała przestrzenie między płytami na tarasie...


Czerwieni się przedogródek...




Gaura wypuszcza kolejne kwiatki...


To lato zdecydowanie należy do pomidorów, fasolki i gruszek...




Koperek wysiewa się w zaskakujących miejscach...



Kiedy letnie noce, ciepłe poranki i upalne dni będą już tylko wspomnieniem, zdjęcia troskliwie zbierane będą przypominać mi ten sierpniowy czas :) 

czwartek, 9 sierpnia 2018

KOLORY W OGRODACH KAPIAS

W poprzednim poście wykorzystałam tylko część zdjęć zrobionych w Ogrodach Kapias. Teraz czas na zbliżenia. Jednak, gdy zaczęłam przeglądać swoje zbiory, stwierdziłam, że mogłabym Was zanudzić, gdybym chciała pokazać wszystko. Postaram się więc ograniczyć do...
...żółci


...pomarańczu


...czerwieni


...brązu


...fioletu


...różu


...niebieskiego


...zieleni


 i bieli


Ale to dopiero 9 ujęć. Co z resztą, która mnie zauroczyła... A więc jeszcze kilka...

Nie lubię za dużo sztucznych dekoracji w ogrodzie, ale ta idealnie wpasowała się w miejsce i otaczające rośliny :)

Widok na różankę poprzez owocniki powojników :)

Piękny kontrast pręcików powojnika :)

Biel powojnika z idealną bielą brzóz :)

Jeden z widoków w ogrodzie angielskim :)

Nie zapominajmy o kaktusiarni :)

Pietruszka w roli dekoracji :)

Mam nadzieję, że coś Wam się spodobało :)

czwartek, 2 sierpnia 2018

OGRODY KAPIAS W PIGUŁCE

Nie chce mi się wierzyć, że już miesiąc minął od mojej wizyty w Ogrodach Kapias w Goczałkowicach. Zachęcona opisami Łucji-Marii, autorki bloga Czarowny Świat, musiałam namówić rodzinkę do wypadu w to cudowne miejsce. 


Tytułowa Pigułka nie dotyczy wielkości ogrodów, bo te można zwiedzać i cały dzień korzystając z darmowego wejścia, lecz mojej szybkiej dzisiejszej relacji. 


Ogrody obejmują obszar około 4 ha, więc jest co oglądać. Każdy, poczynając od dziecka a kończąc na starszych znajdzie w nich coś dla siebie. Mnóstwo miejsc wypoczynkowych zachęca nie tylko do odpoczynku dla strudzonych nóg. Mnie zdarzały się momenty, w których zapatrzona na ciekawą kompozycję traciłam poczucie czasu. Zresztą nie muszę mówić, że mąż z synem zdążyli obejść ogród dwa razy zanim udało się im mnie z niego wyciągnąć. 

Staw

Wrzosowisko

Wejście na liściastą górkę

Ogród zachodzące słońce

Aleja lipowa z parasolkami

Ogród Zima

Tarasy widokowe

Wąwóz Wiosna

Widok na Ogród Lato

Ściana powojników

Ogród sensoryczny

Ogród w barwach narodowych

Zaułek śródziemnomorski

Patio włoskie

Tajemniczy ogród

Ogród japoński

Ogród skandynawski

Ogród angielski

Brak ludzi na zdjęciach nie oznacza, że ogrody nie cieszą się popularnością. Wręcz przeciwnie. Niekiedy musiałam sporo się naczekać, zanim tłum mnie minął. 


Mimo zmiennej pogody i niestety jej wpływu na jakość zdjęć jestem zadowolona z pobytu w Ogrodach Kapias i Was do niego zachęcam :)