niedziela, 9 listopada 2014

KOLORY JESIENI W LESIE

Dzisiejsza pogoda znów zachęcała do spacerów, a więc poszliśmy... Najpierw szlakiem zielonym, a potem pomarańczowym... 











Mijaliśmy żółcące się brzozy, pomarańczowe buki i czerwone dęby... A po drodze co chwila przystawałam, by zrobić zdjęcie..

.





 Mąż, który nie wziął rękawiczek, bo przecież przy 10 C nie będzie ich nosić, zapragnął szybko wrócić do domu. A ja mu tu drogę tarasowałam. Potrzymaj to , i tamto. 




A on stał i co najwyżej ostrzegał, że jak będzie ten liść nieść, to na pewno przez przypadek zniszczy. Po powrocie pytanie do dzieci: Co to za liść ? A one: Nie napromieniowany czasem ? Taki gigant, co najmniej 25 cm długości, prawdopodobnie mieszaniec dębu czerwonego z jakimś miejscowym, bo zbyt zaokrąglony. No, ale w końcu biologiem nie jestem...


2 komentarze:

  1. To dąb czerwonolistny, one takie mają duże liście :) U nas są dwa dęby, nasz rodzimy (najzwijmy tak) co przebarwia się klasycznie i ma klasyczne podłużne żołędzie i ten czerwonolistny, który przyjechała z kanady zaraz po II wojnie światowej aby wspomóc nasze lasy i ma żołędzie takie bardziej okrągłe.

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba ten rodzimy. Wg. opowieści rybaków były z nich budowane szkuty już przed II wojną światową.

    OdpowiedzUsuń