niedziela, 23 listopada 2014

WIECZÓR SZACHOWY

Szachy to nie moje hobby. Próbowałam się kiedyś nauczyć, ale nie wciągnęło mnie, tak jak mahjong czy pasjanse. Jak wspaniała to gra, widzę oglądając potyczki rodzinne. Rozwija koncentrację, pamięć i cierpliwość. Po czterech latach wspólnego grania, na pierwszą pozycję wychodzi najmłodszy. A pamiętam te pierwsze jego przegrane, gniew, zawód i łzy w oczach. A teraz... to głowa rodziny musi przetrawić porażkę.




Mały dostał w zeszłym roku piękne szachy za drugie miejsce na turnieju szachowym. Poczet królów polskich. Niestety nie ma na nich wizerunku jedynej kobiety-króla Jadwigi, a szkoda... 


Poniżej wizerunki szachów z Sorrento we Włoszech. Do Polski przywiozłam tylko zdjęcia, gdyż kupno ich było poza moimi możliwościami finansowymi.




Wspaniałych wieczorów w gronie rodziny :)

1 komentarz:

  1. Wspaniałe! Lubię patrzeć na szachy, umiem grać ale tak jak Ciebie nie wciągnęło mnie to, to gra nie dla mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń