piątek, 12 grudnia 2014

ROZMOWY PRZY PIERNICZKACH

Dobrze, że odłożyłam pieczenie pierniczków. Dzisiaj, po południu dzieci mnie zaskoczyły. Najmłodszy, jak tylko wrócił ze szkoły, pytał, czy już pieczemy? Starsze niby nie miały czasu, ale jak zaczęliśmy, przyczłapały i zaczęły dekorować kolorowym lukrem. Przy okazji pośmiały się i pożartowały. Ponieważ zajęta byłam wałkowaniem, wykrawaniem i wkładaniem do pieca, nie przysłuchiwałam się. Dopiero później, gdy ja już skończyłam, a oni jeszcze walczyli z lukrem, zaczęłam podsłuchiwać. 

-Paula, staraj się
-To nie wiesz, ze najlepszy jest artystyczny nieład

-Kto wymyślił Mikołaja?
-Propaganda
-Przecież istniał naprawdę i rozdawał prezenty biednym
-Robin Hood

-Smagaj go. I znowu w twarz. (czyli syp posypkę na lukier)

-Nie chce mi się już 
-Powiedzmy, że to już koniec

Cieszy mnie, gdy pomimo różnicy wieku tak świetnie się dogadują :)

DZIEŁA NAJMŁODSZEGO, W TYM POLSKA



DZIEŁA ŚREDNIEJ, BARDZO UCZUCIOWEJ


 DZIEŁA NAJSTARSZEJ



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz