wtorek, 20 stycznia 2015

INSPIRACJA

Pogoda za oknem jaka jest, każdy widzi. Gdyby nie codzienna porcja ruchu na świeżym powietrzu, nic nie zachęcałoby do wychodzenia z domu bez potrzeby. W nocy i dziś w ciągu dnia padał śnieg, 


więc najmłodszy zaraz po przyjściu ze szkoły zrealizował swoje tegoroczne postanowienie - wreszcie ulepił bałwana :)


W ostatnim tygodniu poświęciłam się lekturze ,,Medicusa"  Noaha Gordona. W zeszłym roku obejrzałam film i byłam nim zachwycona. Teraz mogłam przeczytać książkę sprezentowaną przez dzieci :) 


Mimo 600 stron, książka nie wydała mi się nużąca. Z niecierpliwością kończyłam codzienne obowiązki, aby zatracić się w lekturze. Za każdym razem trudno mi było od niej się oderwać.
Mimo, że to film pierwszy obejrzałam, książkę czytałam, jakby była to inna opowieść. Reżyser sporo zmienił, ale nie przeszkadzało mi to :)
Książka zainspirowała mnie do poszukiwania faktów na temat historii Persji, szachów czy gry w polo. Lubię, jak coś pobudza mnie do działania :) 

4 komentarze:

  1. Ładne zdjęcia. Masz trochę szczęścia, że zima do Was zawitała. Syn zadowolony bo zrobił bałwana, tak dzieci potrzebują tego białego puchu:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ta zima trochę kapryśna, ale z drugiej strony jak podliczam oszczędności na ogrzewaniu to się cieszę :)

      Usuń
  2. Wietrzyku...
    No jak to ja jest...?!
    Cudna jest...:)
    Widać to na Twoich zdjęciach.
    Nie każdy ma tyle szczęścia by ulepić bałwana,
    albo nie tyle śniegu ;)
    Ja to trochę jak dziecko...cieszy mnie to białe.
    Uśmiech zostawiam...:)

    OdpowiedzUsuń