niedziela, 12 kwietnia 2015

JĘZYK KWIATÓW

Gdy przechadzam się po ogrodzie, wypatruję niewielkich jeszcze skupisk bieli, żółci czy fioletu. Szukam kolorów, a nie konkretnych odmian. Cieszą mnie wąskie, bialutkie płatki zawilców, niebieskie cienkie kreski u puszkini i niebiesko-różowe plamki ułudki. 



Wzdycham na widok czerwono-różowych kuleczek skimmi czy widząc otwierający się kwiat magnolii gwiaździstej. 




Mimo, że co roku oglądam to samo przedstawienie, za każdym razem jestem wzruszona. Siadam na ławce z kubkiem herbaty limonkowej i chłonę...
Syn mnie woła, a ja proszę o jeszcze 10 minut. Nie chcę wracać do domu...Wygania mnie dopiero chłód...
Niektórzy wierzą, że poprzez kwiaty możemy wyrazić swoje uczucia. Niestety zbyt często poszukując znaczeń można natknąć się na przeciwstawne definicje lub zbyt wielką ich ilość. 
Vanessa Diffenbaugh w książce ,,Sekretny język kwiatów" opierając się na czterech wydawnictwach spisała słownik znaczenia kwiatów, wybierając ponad 200 definicji, które najlepiej pasowały do biologii danego kwiatu. Według jej bohaterki:

Czułe wspomnienia


Pomyśl o mnie


Preferencja



Godność


Opuszczony




P.S. Miłej lektury:)

3 komentarze:

  1. Na pewno po przez kwiaty możemy przekazać wiele, ale coby nie pisać o nich są zazwyczaj piękne i urzekają nas zawsze - gorzej z zapachem , ale to już szczegół pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  2. . Za to kocham wiosne, ze znowu mozna ogladac ten spektakl.. I smakowac wszelkimi zmyslami:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie można wąchać :) posadziłam dużo pachnących :)

    OdpowiedzUsuń