czwartek, 16 kwietnia 2015

POMYŚLNYCH WIATRÓW

13 lat temu nawet do głowy mi nie przyszło, że syn, którego właśnie urodziłam, tak polubi morze. Owszem w planach był basen, bo wyznaję zasadę, że dziecko musi nauczyć się pływać, ale nic więcej nie planowałam. Nawet ten strój marynarski był przypadkowy.


Do wody w pierwszych latach się nie garnął, a nawet podchodził ostrożnie. Tylko śniegiem zawsze był zauroczony. Stawialiśmy więc na sporty zimowe.


W międzyczasie było 6 lat karate, aż do niebieskiego pasa. Ćwiczenia bardzo go wzmocniły, ale w końcu z nich zrezygnował. I wtedy właśnie zainteresował się żeglarstwem. Ta jego pasja trwa już ponad dwa lata. Pływał już na Puckach, Optymistach i Delphi 16.


Druga jego pasja związana jest z modelarstwem. Przez zimę z opiekunem naprawił stary model samolotu. Chciałby, żeby zajęcia  były częściej, ale nie wiem kiedy miałby na nie czas. A ponieważ w planach ma zakup drona, nasze życzenia ,,pomyślnych wiatrów" wspaniale pasują :)


9 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla takiego Zucha! Pasje są najważniejsze i jak najbardziej należy dziecko wspierać w ich rozwijaniu! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. I fajnie!!! Niech mu wieje pomyślnie;))) U nas sprawa jest prosta, jak się pyta Księżniczkę, kim chce być, mówi: "Będę malarką, a moje obrazy będą wisiały w muzeum obok pana Wyspiańskiego" - nie powiem, że skromnie, ale od czegoś trzeba zacząć marzyć;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Buziaki przesyłam :))) Przepiękna pasja :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Spoznione zyczenia przesylam;) Dobrze jest miec w zyciu pasje:)
    Morska podzielam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki :) Gdyby nie pasje siedziałby pewnie w domu i grał na komputerze. A tak popłynął dzisiaj kaszląc i martwię się, żeby choróbska z tego nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale, że syn ma pasje. To bardzo ważne! pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń