poniedziałek, 11 maja 2015

KORONA NA WZGÓRZU I CIASTECZKA

Czytając książkę Sarah-Kate Lynch ,, Za oknem cukierni" powróciłam na chwilę myślami do zachwycającego miejsca we Włoszech. Nie leży ono tak jak miasteczko autorki w Toskanii, lecz na wschód od Rzymu. Czytając opisy stromych, brukowanych uliczek, przypominających chodniki, starych domów czy wąskich okien z drewnianymi okiennicami, widziałam Fiuggi. 


Tam po raz pierwszy zobaczyłam miłość Włoszek do roślin. Były wszędzie. Oczywiście, tylko w doniczkach. Pięły się po murach, rozjaśniały ciemne miejsca, tworzyły przytulne zasłony. 




Tam zakochałam się w perukowcu podolskim :)


We Włoszech nie miałam okazji zjeść cantucci, bowiem objadałam się pizzą. A ponieważ Sarah-Kate Lynch smakowicie opisywała sposób ich powstawania: 
,,Zapach, którego nie potrafiła zidentyfikować, zdawał się emanować ze ścian. W pierwszej chwili pomyślała, że to cynamon, potem że wanilia, wreszcie, ze to coś kwiatowego, może lawenda. Zrobiło jej się bardzo przyjemnie, jakby owinęła się płaszczem z satynową podszewką. Już nie słyszała padającego deszczu, ciepło i korzenne zapachy w powietrzu sprawiły, że się odprężyła, krew zaczęła szybciej krążyć w żyłach, wróciły jej rumieńce..." 
postanowiłam spróbować wczoraj swoich sił.  
Po wstępnym upieczeniu wałków ciasta pokroiłam je na plasterki i podpiekłam z każdej strony. 



Jak mówią dzieci, szału nie było. Zapakowałam więc w szczelne słoiki i dzisiaj rano dałam im jeszcze jedną szansę. Mają ciekawy smak i chrupie się je jak sucharki. 
Na pewno lepsze niż wczoraj :) 

8 komentarzy:

  1. Tak, Włochy mają swoją niezaprzeczalną urodę i klimat! Dzięki niemu te kwiaty i pnącza w doniczkach mogą przeżyć. My niestety musimy chować na zimę i to jest okropne.
    Myślę, że książka, którą czytasz, jest zachwycająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pierwsza powieść tej autorki, którą czytałam, ale mam zamiar poznać inne :)

      Usuń
  2. Wspaniałe te rośliny wyrastające prawie z muru :-). Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia... Mnie przywołały wspomnienia z Portugalii :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tam nie byłam...i z chęcią bym pojechała :)

      Usuń
  4. Co za miasteczko! Kamien, kwiaty, strome uliczki-bajka:)
    Zatesknilam za Italia:)
    Pieknie wygladaja Twoje cantucci;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci wszystkie wyjadły, więc nie były takie złe :)

      Usuń