poniedziałek, 6 lipca 2015

LAWENDA I TRZMIELE

Zaczęła kwitnąć lawenda. Uwielbiam ten czas. Już z daleka czuć jej wspaniały zapach. Fioletowe drobne kwiaty przyciągają mnóstwo owadów. W tym roku najwięcej jest trzmieli. Uwijają się pomiędzy roślinkami, w ogóle nie zwracając uwagi na mnie, gdy przechodzę wąską ścieżką. Wszystkie lawendy zostały rozmnożone z jednego okazu kupionego pięć lat temu. Teraz już są dorodne i wysokie, mimo, że co roku je przycinam. Najpierw po kwitnieniu, nieco wyżej i wczesną wiosną kolejnego roku niżej. Pięknie odbijają i są coraz gęstsze. W tym roku mam w planach zrobić to samo z lawendą białą, którą kupiłam w zeszłym roku.




W upalny weekend odwiedziliśmy syna na obozie. Pływanie po jeziorze nie jest może tak ekscytujące jak po zatoce, ale można nauczyć się wiele innych rzeczy :)


Dobrze, że dzisiaj porządnie popadało i nie musiałam podlewać ogrodu :)

10 komentarzy:

  1. Przepiękna lawenda... niczym błękitny pas startowy :))) Cudnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo wow niezła plantacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak plantacja to muszą być zbiory :) chyba muszę trochę kwiatów ściąć i zasuszyć, potem w saszetki i do szafy :)

      Usuń
  3. Masz cudnie posadzoną swoją lawendę, wyglada to świetnie...zapraszam na mój lawendowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tobie i sobie życzę dużo deszczu:) Serdeczne, pachnące piękną lawendą pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super osadziłaś lawendę - co za drzewo posadziłaś na środku? świetnie się komponuje z lawendą , pięknie pozdrawiam Dusia [ u mnie też pada ]

    OdpowiedzUsuń