środa, 22 lipca 2015

OGRODY HORTULUS

Jadąc wzdłuż wybrzeża Bałtyku z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, kiedy zawitamy do Dobrzycy. Nie zawiodłam się. Kupiliśmy bilety od razu do dwóch ogrodów, mimo, że mieliśmy zamiar zwiedzać je dwa dni. Zbyt późno bowiem dojechaliśmy na miejsce i do zamknięcia mieliśmy tylko 3 godziny. Pierwszego dnia oglądaliśmy więc Ogrody Tematyczne. Za dużo nie będę opisywać, niech zdjęcia same zachęcają do wycieczki.






Drugiego dnia zawitaliśmy do Ogrodów Spectabilis. Nie weszłam na sam szczyt wieży, ponieważ za bardzo odczuwałam to, że się trzęsie. Ale później świetnie bawiłam się w labiryncie. Chociaż był moment, że przestraszyłam się. Na szczęście takich jak ja zagubionych było więcej i korzystając ze wskazówek córki i męża udało nam się wreszcie wyjść. 
Zakochałam się w liliowcach. Na każdym kroku inne kolory, kształty płatków i wielkości. Moje postanowienie, to kupić więcej do swojego ogrodu :)



Kolejna niespodzianką były rabaty bylinowe. Nie mogę pojąć, dlaczego mnie mimo takich starań, nie udaje się osiągnąć takich efektów. 



I na koniec kilka spostrzeżeń. 
Na zwiedzanie każdego z ogrodów trzeba zaplanować minimum 2 godziny i to będzie w biegu. Jeżeli chcemy posiedzieć, popatrzeć i pomyśleć, trzeba mieć więcej czasu. 
Nie wolno wchodzić na wieżę przy silnym wietrze. 
Minusem było brak tabliczek informacyjnych przy roślinach. Musiałam ciągle mówić rodzinie, co oglądają. Chociaż nawet ja nieraz nie wiedziałam na co się patrzę. 
Na pewno będę tam wracać, mimo, że ode mnie jedzie się tam 3 godziny :) 

9 komentarzy:

  1. To miałaś przecudny wypad! O ogrodach w Dobrzycy nie raz słyszałam, ale nie udało mi się do nich dotrzeć gdy bywam nad naszym morzem:) ALE KIEDYS NA PEWNO BEDĘ:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaje, że przecudne zdjęcia!!!

      Usuń
    2. Dzięki :) Ja też rok jechałam, ale w końcu udało się :)

      Usuń
  2. 3 godziny to jeszcze nie tak dużo :))) Sama z przyjemnością bym pojechała. Pięknie tam... Pozdrawiam :)
    Liliowcowy zawrót głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach - te liliowce;))) nad morzem nie mam szans na nic poza plażą - jak ma się dwa wodniki w rodzinie, kiepsko ze zwiedzaniem;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak pogoda nie dopisuje...latarnie, parki miniatur, skanseny. Byliśmy nad morzem 10 dni i tylko 2 nadawały się na plażowanie :(

      Usuń
  4. Byłam tam 4 lata temu i jestem zachwycona....wtedy zauroczyła mnie werbena patagońska na rabatach z trawami...do dziś nie moge jej wychodować, tak,że możesz sie pocieszyć:) Swietne zdjęcia ...pojechałabym tam jeszcze nie jeden raz;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zeszłego roku dostępny jest labirynt grabowy. Warto się zgubić :)

      Usuń