poniedziałek, 31 sierpnia 2015

SIERPNIOWE PLONY

Pierwszy raz posiałam w tym roku ogórecznik. Ciekawa roślinka z szorstkimi liśćmi, które można dodawać do sałatek, a kwiatki razem z kwiatami rumianku, sokiem z cytryny, listkami mięty i melisy to wspaniały dodatek do zimnej wody, idealnej na upały. Już przekwitła, ale jej nasionka się wysiały i znowu można zbierać listki pachnące ogórkiem. Zawiera witaminę C, magnez i potas. Używa się jej w kosmetyce do pielęgnacji wrażliwej skóry. Dlatego tak dobrze była mi do tej pory znana w formie olejku. Nie sądziłam, że tak łatwo ją wyhodować. Nie zauważyłam, żeby miała jakieś specjalne wymagania. Rosła jak na drożdżach. Jedynym minusem była jej ekspansywność. Tak się rozrosła, że musiałam ją po kawałeczku wycinać, aby dać miejsce dla fasolki, jarmużu i kalarepki. 





Susza spowodowała, że tegoroczne plony nie były takie, jak się spodziewałam. Chociaż narzekać też nie mogę. Może nie miałam tak dużo ogórków jak w zeszłym roku, ale za to objadamy się pomidorkami koktajlowymi. Nie zawiodły też jeżyny. Starcza na codzienny koktajl z jogurtem i na kruchy placek z twarogiem. Leszczyna oblepiona jest uwielbianymi przez nas orzechami. Zrobiliśmy również sporo soków z aronii i rokitnika, a poziomki nadal cudnie pachną i smakują. Z susza radzą sobie wspaniale zioła, w odróżnieniu od drzew i krzewów, którym brązowieją liście i opadają na równie wysuszony trawnik. 


Smutne jest to, że lato się kończy :(

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

WIDOK Z HAMAKA

Wczorajszy plan był prosty...błogie lenistwo...a więc hamak, kawka i książka. Lekki wietrzyk, nie za gorąco i cóż chcieć więcej. Cisza i spokój.....
zakłócony już po 20 minutach przez sąsiada, który postanowił w południe wziąć kąpiel i rozpalił porządny ogień w swoim piecu na węgiel? podkłady kolejowe? plastik? swetry poliestrowe? 
W końcu on też miał dzień wolny i nie musiał tego robić skoro świt lub wieczorem.
Zanim mój relaks został przerwany zdążyłam zrobić kilka zdjęć :)









I na koniec cytat z książki Carli Montero ,,Szmaragdowa tablica"


poniedziałek, 17 sierpnia 2015

PLONY W OGRODZIE KATARZYNY

Od roku pragnęłam zobaczyć na własne oczy ogród położony w sercu Kaszub pomiędzy jeziorami rynnowymi. Od kiedy przeczytałam o nim w internecie, nie mogłam zapomnieć. Wreszcie udało się. Wczoraj uczestniczyłam w Rodzinnym Festiwalu Plonów w ogrodzie Kasi i Andrew Bellingham. Jestem zachwycona. 







Ogród jest pełen różnorodnych roślin. Wszędzie coś kwitnie. Urzekły mnie kwiaty bakłażanów



suchołuska na tle przekwitniętych łubinów



kaczuszka w drobnych goździkach



suche nasiona pasternaka



królowe ogrodu żwirowego






tunbergia




kwiaty zapraszające do ogrodu warzywnego





przedogródek witający gości



ławeczka na tle brzóz



karczoch czekający na zerwanie



jeżówki dekorujące ogród 




Z porad praktycznych na pewno zapamiętam, aby nie wyrywać fasolki po zbiorach, lecz przycinać, pozostawiając korzenie w ziemi. Postaram się też nie stresować chwastami :)

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

LABIRYNT Z LIGUSTRU I KUKURYDZY

Wczorajszy dzień miał być odpoczynkiem od upałów. Przeszedł front, trochę popadało i pogrzmiało. Ochłodziło się prawie o 10 C. Zachmurzone niebo zachęcało do wycieczki. Nie pozostawało nic innego tylko wsiąść w samochód i wyruszyć. Tym razem obraliśmy sobie za cel miejscowość Frank koło Starogardu Gdańskiego. Opis ogrodów znalazłam na stronie http://www.frank-raj.pl/



Wśród ogrodów historycznych i botanicznych najbardziej podobał mi się sentymentalno-romantyczny, a dzieciom japoński. W ogrodzie modernistycznym zrobiliśmy sobie sesję zdjęciową w białym samochodzie, a w mini-zoo oglądaliśmy dekoracyjne kurki. 



Po krótkim przejściu wśród żywopłotu z ligustru weszliśmy przez kładkę do drewnianego domku, z którego rozpościerał się przepiękny widok. 



Nie są to ogrody podobne do opisywanych przeze mnie w Dobrzycy, ale myślę, że warte odwiedzenia. W przylegającej do ogrodów szkółce zakupiłam dwie piękne, fioletowe malwy. 
Kolejnym naszym celem był Świat labiryntów Bliziny koło Przywidza. 



Droga była krótka i malownicza. Szykowaliśmy się na przejście labiryntu, a otrzymaliśmy ogromna porcję zabawy. Przed wejściem w kukurydzę trzeba było wspólnie wziąć udział w sześciu grach i zdobyć na potwierdzenie sześć pieczątek. Dopiero wtedy otrzymaliśmy mapę i wskazówki, czego szukać i jak wyjść z labiryntu. Dzieci podzieliły się rolami, a my rodzice pozwoliliśmy się prowadzić. Oczywiście po drodze trochę się pokłóciły, a mąż próbował też wtrącić swoje trzy grosze. Ja spokojnie szłam na końcu. Słońce porządnie przypiekało, a wiatru nie było w ogóle czuć. Tym bardziej radość była większa, gdy wyszliśmy szybciej, po znalezieniu ,,smoczych jaj", niż drużyna złożona z samych dorosłych. Dzieci dostały pamiątkowe zaświadczenia o przejściu labiryntu :)



A potem był relaks nad jeziorem :)

wtorek, 4 sierpnia 2015

NOWOŚCI W OGRODZIE

Mój drugi ogród kończy już sześć lat. Najpierw kupowałam drzewa i krzewy, ponieważ najdłużej rosną. Tworzyłam główne kompozycje uzupełniając je bylinami i roślinami jednorocznymi. Nadal ciągle coś dokupuję. W poprzednim wspaniale rosły mi powojniki i hortensje. Teraz piaszczyste podłoże i susze eliminują mi jedną roślinę za drugą. Ale nie poddaję się. Co roku dodaję kompost, obornik lub torf. Może w końcu uda się trochę użyźnić glebę. A w oczekiwaniu na cud w tym roku do mojej kolekcji dołączyły:



ostróżka ,,Royal Aspiration"


ostróżka ,,Pagan Purples"



biała jeżówka


kocimiętka ,,Blue Dragons"


kłosowiec ,,Blue Fortune"


powojnik ,,Venosa Violacea"


powojnik ,,Alba Luxurians"


lobelia ,, Crimson Princess"


fioletowa lobelia


różowy krwawnik


różowa pysznogłówka


ożanka

Wysiałam też sporo nasion roślin jednorocznych. Zachwyciła mnie czarnuszka damasceńska. Na pewno będzie pojawiała się u mnie już co roku. 


Wśród moich zdobyczy znalazł się również jaśminowiec ,,Bouquet Blanc". Ma pełne kwiaty, podobne do zwiniętych różyczek. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć przed przekwitnięciem i będę mogła ją zaprezentować dopiero w przyszłym roku. 
A w ogrodzie mnóstwo zmian.