niedziela, 13 września 2015

SZUM MORZA I GRA CIENI

Przed południem wędrowaliśmy wzdłuż szumiącego morza wypatrując słońca na horyzoncie


gęsiego za samotną kaczką


chroniliśmy się za kępami traw


martwiliśmy się usychającym mikołajkiem


cieszyliśmy się z dojrzewającej dzikiej róży


moczyliśmy spodnie w wodzie


znaleźliśmy samotny żółty statek


by przyglądać się zmaganiom syna z porywistym wiatrem



Wczoraj pogoda nie zachęcała do spacerów. Za oknem było jak na okładce książki Charlotte Link ,, Gra cieni"


Jestem już w połowie i nadal nie wiem, kto zabił. Dzisiaj z powodu spotkania rodzinnego będę musiała odłożyć czytanie, aż do wieczora. Ale już z niecierpliwością czekam na rozwiązanie zagadki.

poniedziałek, 7 września 2015

DESZCZ I PLACEK JEŻYNOWY

Patrzę przez okno na ogród. Znowu pada. Raz silniej, raz słabiej. Od czasu do czasu wychodzi słońce i robi się cieplej. Deszcz...zbawienie dla roślin. Ogród znowu nabiera zieleni. Ożywają liliowce, nagietki, lobelie i dimorfoteka. Rośliny pięknieją.


Mam nadzieję, że opady nie zniszczą powojników, które na powrót zakwitły. Niektóre mają jeszcze niewielkie, delikatne pączki. 


W przerwie między opadami szybko wsunęłam na nogi moje ulubione jaskrawe kalosze oraz kurtkę przeciwdeszczową i wyskoczyłam do ogrodu nazbierać miskę jeżyn. Ostatnio robię bardzo prosty placek na kruchym cieście, które podpiekam 15 minut w 180 C.


W tym czasie 3 żółtka ubijam z 10 dag cukru pudru, dodaję około 30 dag twarogu i budyń waniliowy na 0, 5 l mleka. Osobno ubijam 3 białka i ostrożnie mieszam łyżką. Na podpieczony spód sypię jeżyny i wylewam masę. 



Piekę w 160 C przez około 45 minut.


A potem patrząc za okno na kolejne uderzenia deszczu o szybę delektuję się z rodzinką jeszcze ciepłym ciastem 


i od razu poprawia mi się humor :)