poniedziałek, 7 września 2015

DESZCZ I PLACEK JEŻYNOWY

Patrzę przez okno na ogród. Znowu pada. Raz silniej, raz słabiej. Od czasu do czasu wychodzi słońce i robi się cieplej. Deszcz...zbawienie dla roślin. Ogród znowu nabiera zieleni. Ożywają liliowce, nagietki, lobelie i dimorfoteka. Rośliny pięknieją.


Mam nadzieję, że opady nie zniszczą powojników, które na powrót zakwitły. Niektóre mają jeszcze niewielkie, delikatne pączki. 


W przerwie między opadami szybko wsunęłam na nogi moje ulubione jaskrawe kalosze oraz kurtkę przeciwdeszczową i wyskoczyłam do ogrodu nazbierać miskę jeżyn. Ostatnio robię bardzo prosty placek na kruchym cieście, które podpiekam 15 minut w 180 C.


W tym czasie 3 żółtka ubijam z 10 dag cukru pudru, dodaję około 30 dag twarogu i budyń waniliowy na 0, 5 l mleka. Osobno ubijam 3 białka i ostrożnie mieszam łyżką. Na podpieczony spód sypię jeżyny i wylewam masę. 



Piekę w 160 C przez około 45 minut.


A potem patrząc za okno na kolejne uderzenia deszczu o szybę delektuję się z rodzinką jeszcze ciepłym ciastem 


i od razu poprawia mi się humor :)

5 komentarzy:

  1. Ciasto wygląda bardzo apetycznie, na pewno było przepyszne. Moje jerzyny zaschły na krzaku, było zbyt upalnie i bezdeszczowo.
    Kwiaty pięknie u Ciebie kwitną, zachwycające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatom na pewno pomogły ostatnie deszczowe dni. A jeżyny są tylko dlatego, że cały sierpień je podlewałam.

      Usuń
  2. Świetny super szybki przepis, będę chciała wypróbować...a kwiaty aż pragną tego deszczu jak nigdy..u mnie też rozkwitają, zwłaszcza słoneczniczki i rozchodniki:))

    OdpowiedzUsuń
  3. MNiam)

    Jakze mnie ciesza ostatnie deszcze. Dzis tez podziwialam zielone ogrody. Zupelnie nie wygladaja jesiennie.

    OdpowiedzUsuń