poniedziałek, 26 października 2015

PRZYSTANĘŁA JESIEŃ NAD MORZEM

Wspaniale spaceruje się nad morzem w cieple jesiennego słońca. Idziemy więc wzdłuż klifu dziwiąc się, ile kamieni i drewna wyrzuconych jest na brzeg po ostatnim sztormie. 
Morze ciche, przejrzyste, mieni się odcieniami granatu, nareszcie bez wodorostów. Na dnie można dostrzec każdy kamień czy muszelkę. Wiatr nie zakłóca dziś odpoczynku. Lekko muska twarz, czesze włosy. 
Czekamy na syna, który na zakończenie sezonu żeglarskiego, razem z innymi dziećmi czyści optymisty. Nie śpieszymy się. Siadam na głaz i wdycham zapach morza. Przyglądam się kaczkom leniwie płynącym wzdłuż brzegu. Zabieram te chwile ze sobą z przyjemnością.








Migawki z soboty :)

poniedziałek, 19 października 2015

OTOCZ SIĘ KOLOREM

Ostatnie trzy dni bardziej przypominały szarugi listopadowe niż złoty październik. Jeszcze nie tak niskie temperatury, ale już wilgotno i mglisto. Nawet patrząc na morze nie można było oddzielić wody od nieba. Gdzieś zatarła się granica horyzontu...



Mnie ratowały spacery po przebarwiającym się lesie. Żółty, pomarańcz czy czerwień pomagały, na przekór pogodzie, odnaleźć radość. Drobinki wody osadzające się na twarzy, przy takich kolorach, nie ziębiły, ale nawilżały. A stopy otulone ciepłymi, nieprzemakalnymi traperami niosły w mchy, bez żalu o mokre skarpetki...



W ogrodzie więcej już odcieni ciepłych barw...




W domu dla poprawy nastroju wpatruję się w obrazy najstarszej i zeszyt do angielskiego :)


poniedziałek, 12 października 2015

POKOCHAJ JESIEŃ

Spróbuj pokochać jesień
z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami....
                         Tadeusz Karasiewicz




Pokochaj Jesień :)

poniedziałek, 5 października 2015

GRECKIE CIEKAWOSTKI

Moje wyobrażenie na temat wysp greckich do tej pory było czysto pocztówkowe, tak jak moje zdjęcie z Nafplio.


Białe domy, niebieskie drzwi, schludnie i czysto. 


Wycieczka trochę ten mit rozwiała. 
Domy w większości na Cykladach są beżowe. Dzięki czemu wspaniale wtapiają się w tło skalistych wysp. 


Owszem, w częściach bardziej turystycznych przeważają te białe, ale już nie tylko z niebieskimi, ale też brązowymi czy szarymi okiennicami, balkonami i drzwiami. 



Często ozdabiają je metalowe, ozdobne kraty i wyposażone są w interesujące kołatki. 





Wejścia wyłożone są płytkami, a schody ozdobione malunkami.






Niektórzy mając dosyć wszechobecnych barw greckich umieszczają numery domów z kwiatowymi motywami.


Na wielu domach widać płaskorzeźby przedstawiające żaglowce lub kotwice.



Można też zobaczyć stare łodzie na dachach.


Oczywiście przed prawie każdym domem stoją donice z kwiatami.


Tarasy udekorowane są ceramiką, a dla uzyskania na nich cienia na drewnianej konstrukcji rozpina się beżowe płótno lub sadzi winorośl.



Kamienno-betonowe uliczki i schody ożywia się tworząc wzory białą farbą.





Wiele domów posiada wewnętrzne patio, dla turystów zamienione w oazę kolorowych roślin i basenów. 


Bardzo spodobał mi się ekologiczny sposób podgrzewania wody, na prawie każdym dachu widać było panele słoneczne. 

Kościoły posiadają niebieskie, beżowe lub brązowe kopuły lub wieże. Bez problemu można do nich wejść i zapalić świeczkę. Wszystko opiera się na wierze w uczciwość zwiedzających.


Wejścia do sklepów zdobią rzeźby, latarenki, kosze z ziołami i produktami.





Na schodach wykładane są chodniczki lub poduszki. 


Wejścia do greckich tawern również są ozdobione, najczęściej mozaikami lub malowidłami. 



To miejsce wyciszenia, tu nie ma pośpiechu. Najpierw trzeba skosztować przystawek np. kwiatów cukini wypełnionych serem czy faszerowane pomidorami bakłażany ( mniam ). Potem danie główne i deser. 
W piekarni lub cukierni można kupić przepyszne ciastka na słodko z kawałkami czekolady, cynamonowe lub na słono z serem. Zupełnie inne niż w Polsce. Nie polecam słodkich pamiątek w gotowych opakowaniach, chyba , że będzie to dżem z opuncji :)

Niestety wystarczy się trochę oddalić od centrum, by zagłębić się w wąskie, brudne uliczki, nie odświeżone białą farbą. Nie wiem czy jest to kwestia biedy czy zaniedbania???
Ale to plus obrzydliwy smak wody, wąskie rury kanalizacyjne czy zapach stęchlizny w hotelach rekompensowały zachody słońca. Można by powiedzieć, a kto ich nie widział??? Chyba ja przed przyjazdem do Grecji!!! 



I na koniec jedna, jedyna rzecz, którą chciałam przywieść z Grecji...niestety po pierwsze była za duża, a po drugie bardzo droga :( 


piątek, 2 października 2015

KWIATY NA SKAŁACH

Bugenwille, oleandry, hibiskusy, miliny.... Upiększają surowe mury domów. Ocieniają tarasy. Ozdabiają patio. 






Rosną bezpośrednio w ziemi, jak i w donicach, skrzynkach czy wiaderkach. 






Mienią się kolorami, z daleka tworząc barwne plamy radujące wzrok. 





Wykorzystują każdą kroplę wody dostarczoną przez naturę lub człowieka. 



Świetnie radzi sobie grubosz i stokrotki afrykańskie. Towarzyszy im często winorośl i pelargonia.




Nieraz w miejscach zupełnie nieprzyjaznych dla roślin, w szczelinach skalnych, żwirze czy na skarpie, można podziwiać cyklameny czy carpobrotusy. 




I te żółte, których nazwy nie znam...



Takie widoki można zobaczyć na Mykonos i Santorini :)