poniedziałek, 5 października 2015

GRECKIE CIEKAWOSTKI

Moje wyobrażenie na temat wysp greckich do tej pory było czysto pocztówkowe, tak jak moje zdjęcie z Nafplio.


Białe domy, niebieskie drzwi, schludnie i czysto. 


Wycieczka trochę ten mit rozwiała. 
Domy w większości na Cykladach są beżowe. Dzięki czemu wspaniale wtapiają się w tło skalistych wysp. 


Owszem, w częściach bardziej turystycznych przeważają te białe, ale już nie tylko z niebieskimi, ale też brązowymi czy szarymi okiennicami, balkonami i drzwiami. 



Często ozdabiają je metalowe, ozdobne kraty i wyposażone są w interesujące kołatki. 





Wejścia wyłożone są płytkami, a schody ozdobione malunkami.






Niektórzy mając dosyć wszechobecnych barw greckich umieszczają numery domów z kwiatowymi motywami.


Na wielu domach widać płaskorzeźby przedstawiające żaglowce lub kotwice.



Można też zobaczyć stare łodzie na dachach.


Oczywiście przed prawie każdym domem stoją donice z kwiatami.


Tarasy udekorowane są ceramiką, a dla uzyskania na nich cienia na drewnianej konstrukcji rozpina się beżowe płótno lub sadzi winorośl.



Kamienno-betonowe uliczki i schody ożywia się tworząc wzory białą farbą.





Wiele domów posiada wewnętrzne patio, dla turystów zamienione w oazę kolorowych roślin i basenów. 


Bardzo spodobał mi się ekologiczny sposób podgrzewania wody, na prawie każdym dachu widać było panele słoneczne. 

Kościoły posiadają niebieskie, beżowe lub brązowe kopuły lub wieże. Bez problemu można do nich wejść i zapalić świeczkę. Wszystko opiera się na wierze w uczciwość zwiedzających.


Wejścia do sklepów zdobią rzeźby, latarenki, kosze z ziołami i produktami.





Na schodach wykładane są chodniczki lub poduszki. 


Wejścia do greckich tawern również są ozdobione, najczęściej mozaikami lub malowidłami. 



To miejsce wyciszenia, tu nie ma pośpiechu. Najpierw trzeba skosztować przystawek np. kwiatów cukini wypełnionych serem czy faszerowane pomidorami bakłażany ( mniam ). Potem danie główne i deser. 
W piekarni lub cukierni można kupić przepyszne ciastka na słodko z kawałkami czekolady, cynamonowe lub na słono z serem. Zupełnie inne niż w Polsce. Nie polecam słodkich pamiątek w gotowych opakowaniach, chyba , że będzie to dżem z opuncji :)

Niestety wystarczy się trochę oddalić od centrum, by zagłębić się w wąskie, brudne uliczki, nie odświeżone białą farbą. Nie wiem czy jest to kwestia biedy czy zaniedbania???
Ale to plus obrzydliwy smak wody, wąskie rury kanalizacyjne czy zapach stęchlizny w hotelach rekompensowały zachody słońca. Można by powiedzieć, a kto ich nie widział??? Chyba ja przed przyjazdem do Grecji!!! 



I na koniec jedna, jedyna rzecz, którą chciałam przywieść z Grecji...niestety po pierwsze była za duża, a po drugie bardzo droga :( 


8 komentarzy:

  1. Co za wyprawa! Drzwi to mój zdecydowanie najbardziej ulubiony detal architektoniczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei zachwyciły pergole z winogronami. Marzę o takich w swoim ogrodzie :)

      Usuń
  2. Miałas fantastyczną wycieczkę, nie byłam w Grecji, świetnie ujęłąs poszczególne elementy i przyblizyłąs tamtejszy klimat i modę...zauwazyłam tylko,że budownictwo podobne jak we Włoszech...ale kolory inne i bramy równiez...na kazdy kraj ma swoje zwyczaje i uroki...pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kraj jest inny i dobrze, bo możemy planować nowe podróże :)

      Usuń
  3. Bardzo przypadła mi do gustu taka relacja w wyprawy. Mimo tych brudnych uliczek na peryferiach, Grcja jest piękna. Coś w sobie ma magicznego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ale lądując w Warszawie cieszyłam się, że w Polsce tak zielono :)

      Usuń