poniedziałek, 23 listopada 2015

U PROGU ZIMY

Na ziemię upadł pierwszy śnieg, bielutki,
Jak ruń jagnięca, pulchny i wilgotny,
Zostawiający ślad pod stopą błotny,
Siodła strzech w mleczne strojący obwódki.


Czas panowania jego nader krótki:
Zza mgły blask słońca strzelił tysiąckrotny
I spił i wchłonął ten puszek ulotny
Jak nagła radość spija łzy i smutki.



Jasność i ciepło zawładły w przestworze;
Zdawałoby się, że to dzień wiosenny
Myśli znów ziemi usłać kwietnie łoże.


Nie! To ostatni znak zwycięstwa słońca:
Porządkiem rzeczy, który jest niezmienny,
Śnieg jutro panem od końca do końca.
                                                   Jan Kasprowicz





Fotki z dzisiejszego, porannego ogrodu :)

6 komentarzy:

  1. U mnie też od kilku poranków wita nas szron... ale jakoś we mnie mało entuzjazmu budzi :P Zdjęcia fantastyczne :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od trzech dni mamy trochę słońca, ale gdy tylko nadciągną chmury robi się ponuro...brrr...

      Usuń
  2. To ja dorzucam więcej słońca do tych pięknych fotografii bo u nas ostatnio go nie brakuje :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I czy zima nie moze byc piekna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ma swój urok, pod warunkiem, że biała i śnieżna :)

      Usuń