poniedziałek, 28 grudnia 2015

POZYTYWNIE

Minęły już czasy, kiedy pod koniec roku wyznaczałam sobie cele. Nauczyłam się, że nic z planów nie wychodzi i trzeba korzystać z tego, co jest dostępne w danej chwili. Oczywiście nie pozbyłam się marzeń. I dlatego pragnę, aby przyszły rok zaskoczył mnie pozytywnie. W żadnym wypadku nie mogę zamienić się w osobę zgorzkniałą czyli taką, której ,, zawsze czegoś brakuje, do czegoś tęskni, chciałaby mieć to, co mają inni, albo przeciwnie- ma coś, czego inni nie mają, a co uważa za niepotrzebne" (Olga Tokarczuk,,Księgi Jakubowe"). Ale chcę tak jak śpiewa Anna Maria Jopek  ,, ...żyć najpiękniej...".


A co by było, gdybyśmy mogli powiedzieć, tak jak bohaterowie bajek: ,,I wish...". Czy też zmarnowalibyśmy szansę ?

poniedziałek, 21 grudnia 2015

OPOWIEŚĆ ŚWIĄTECZNA

...o dziewczynce o sercu pełnym miłości, która umiała zobaczyć najcudowniejsze rzeczy niezauważane przez innych.  Moja ulubiona w dzieciństwie niemiecka baśń autorstwa E.T.A. Hoffmanna, ze wspaniałą i wzruszającą muzyką Piotra Czajkowskiego. Wczoraj pierwszy raz mogłam zobaczyć ją w wykonaniu Baletu Moskiewskiego. Niezapomniany wieczór w towarzystwie rodziny. Trochę szybszy prezent gwiazdkowy, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. 


źródło internet

Abyśmy w te Święta nie byli samotni, abyśmy wypoczęli i zatrzymali się na moment, otulili ciepłem swoich bliskich i  ,,oby w nas paskudne jędze pozamieniały się w owieczki" :)


środa, 16 grudnia 2015

MARZĘ I MAM

Czekałam na śnieg, skrzypiący pod butami... i moje pragnienie częściowo się spełniło. W nocy mróz oszronił rośliny i rano ujrzałam za oknem bajkowy krajobraz :)












poniedziałek, 14 grudnia 2015

ABY POCZUĆ MAGIĘ ŚWIĄT...

Aż trudno to sobie może wyobrazić, ale do nas jeszcze nie zawitał tej zimy śnieg. Czekam na niego z niecierpliwością. Może nie na ogromne zaspy wielkości Tatr, wymagające iście herkulesowej siły przy odśnieżaniu, ani na potoki błota oblepiające miejskie kozaczki i wdzierające się zimnym strumykiem do środka, ale na taki bielutki, leciutki jak puch. Skrzypiący od mrozu pod butami. Otulający wszystko czyściutką kołderką. Przemalowujący nasz szary obecnie ogród w baśniową krainę i razem z Panem Mrozem ozdabiający szyby fantastycznymi obrazami.  


W oczekiwaniu na sześcioramienne gwiazdki bałwan zrobiony przez syna :)

poniedziałek, 7 grudnia 2015

,,ABY SŁYSZEĆ, NALEŻY MILCZEĆ"

Po raz pierwszy zabrałam się za czytanie ponad 900 stronicowej książki i to na dodatek z drobniutkimi literkami. Tomisko waży ponad kilogram. Mogłam ściągnąć e-booka, ale jestem zwolennikiem czytania książek papierowych, wiec mam co dźwigać. Jak na razie udaje mi się przeczytać przed snem około 30 stron. Czeka mnie więc długie czytanie. Po ponad 150 stronach jednak już wiem, że przeczytam tą wspaniałą opowieść do końca. 


Opis równowagi w świecie czarodziejskim przypomina mi harmonię w naturze. Jest jak efekt motyla w meteorologii. Jedna nieprzemyślana decyzja może doprowadzić do poważnych konsekwencji w przyszłości. Uczy nas: ,,Zanim przemówisz, albo uczynisz cokolwiek, musisz znać cenę, jaką trzeba zapłacić". 


Świat przygody, legend i pieśni pokazuje mądrość ponadczasową. Jestem zauroczona realnością opisów. ,, Czerwień na zachodzie pogrążyła się w popiołach, a szarość popiołu w czerni". Mam wrażenie, że sama pokonuję wzburzone morze, spoglądam w odległe gwiazdy, walczę.  ,,Żeglował przez wzburzone, przewalające się morze, ponad którym nawisłe chmury pędziły jak olbrzymie żałobne welony".


Cytaty zaczerpnięte z książki Ursuli K.Le Guin ,,Ziemiomorze"

wtorek, 1 grudnia 2015

ZAMGLONY LAS

Jesień nie poddaje się. Roztapia krupę śnieżną, zacina gwałtownym deszczem, opatula wszystko mgłą. Nawet spacer po lesie nie jest już tak przyjemny jak jeszcze miesiąc temu. Zmoczone, ciężkie liście nie pozwalają szurać nogami. Już tylko w niektórych miejscach widać paprocie. 



Na piaszczystych ścieżkach tworzą się ślady meandrujących potoków, a na skarpach odsłaniają się korzenie drzew. 



Mchy i porosty tworzą malownicze kompozycje. Ta przypomina mi dziewczęcą głowę z rozwianymi włosami.



Czekam na lekki mróz i to charakterystyczne skrzypienie pod stopami. Czekam na biały puch, rozjaśniający mroki wieczora. Czekam na Święta. Teraz już mogę odliczać dni :)