wtorek, 29 marca 2016

WIOSENNY WIETRZYK

,,...Czasem w suchych gałęziach zatrzeszczy. 
Czasem nuci, gdy zagra mu deszczyk 
Albo szemrze w zeszłorocznej trawie 
Albo szepce tak, że milczy prawie. 
Ludzie mówią wtedy: nie ma wietrzyka 
A on jest . 
Tylko słucha słowika." 
J.Kulmowa 



Zasłuchana, zapatrzona, kolejny raz uczę się, że wystarczy trochę ciepła i deszczu a wiosna wybuchnie wszystkimi swoimi barwami :)

poniedziałek, 21 marca 2016

NOWE SZATY

Zbudziłam się tak jak wiosna, z samego rana. Zajrzałam we wszystkie kąty mieszkania i powiedziałam: Dosyć tego. Czas zabrać się za robotę. Efektem krótkotrwałego wzrostu energii są prawie przejrzyste szyby i nowe dekoracje. W jednym wazonie zamieszkały dwa tuziny tulipanów, a w drugim gałązki brzozy przystrojone zawieszkami w kształcie jajek i zajączków. Brzózki jeszcze bezlistne, ale do Świąt powinny się rozwinąć :)






Do grona zeszłorocznych jajek styropianowych dołączyły przyozdobione kwiatkami. Razem z synem ćwiczyłam gibkość palców i co chwila wbijałam sobie szpilkę w opuszki. Nie ma to jak wyciszająca praca :)





Teraz spokojnie mogę oczekiwać Świąt życząc wszystkim dużo radości w czasie rodzinnych spotkań :)

poniedziałek, 14 marca 2016

KROKUSY CZYLI KONIEC SZAROŚCI

Jest coś radosnego w szarości dnia. Deszcz i mgła uwalniają mnie od zobowiązań. Sama natura zwalnia mnie z obowiązku tłumaczenia całej rodzinie, dlaczego nie zrobiłam, nie kupiłam... Wszyscy rozumieją i wybaczają. A ja mogę oddać się przez chwilę beztrosce.
Z zimnej ziemi wychodzą powoli krokusy. Moje mają barwy żółte, niebieskie i białe. Widząc ich anemiczne postacie wschodzące wśród zielono-szarych listków trawy, postanawiam część z nich wykopać i stworzyć mały ogródek w szklanej misie. 







Pięknie było na nie patrzeć przez całe pięć dni. Niestety krokusy w tempie ekspresowym nabrały kształtów, rozkwitły i równie szybko przekwitły. Ale nie żałuję swojej decyzji. Przez krótki czas miałam możliwość cieszyć się wiosną :)







Teraz przesadzę je z powrotem do ogrodu, ale tym razem trafią pod rozłożyste krzewy. W przyszłym roku na wiosnę będą miały wystarczającą ilość światła, aby cieszyć moje oczy :)

poniedziałek, 7 marca 2016

PIOSENKA FRANCUSKA I KSIĄŻKA

Jeszcze nucę melodie usłyszane wczoraj na koncercie Paris! The Show, ukazującym atmosferę lat 40-ych i 50-ych w Paryżu. Niezapomniane piosenki Charlesa Aznavoura, Jacques Brel'a, Edith Piaf, Maurice Chevalier, Josephine Baker i Yves Montand w wykonaniu Annie Carrere, Jules Grison i Stephanie Impoco. Historie burzliwych związków, pełnych rozstań i powrotów. 
,,Wspomnień mych nie żal mi, już nie rozpalają mych dni, me radości i smutki, już nie potrzebuję ich."
,,I radość rozpryskana jego uśmiechem, przeszywa mnie i rozbłyska w mym wnętrzu. Ale nagle krzyczę, ponad śmiechy, kiedy tłum chce wyrwać go z mych ramion..."
,,To wrażenie, które wywołuje u mnie obsesję dniem i nocą. To wrażenie, które nie narodziło się dzisiaj. Pochodzi z równie daleka, co ja, sponiewierane przez sto tysięcy muzyków. Pewnego dnia doprowadzi mnie do szaleństwa."
Nie potrzeba znać języka pełnego dźwięczącego r, by wzruszyć się do łez. W końcu w każdym miejscu na świecie miłość, zazdrość i żal wyglądają tak samo. 


A co by było, gdybyśmy byli pozbawieni wszystkich tych uczuć. Gdyby na świecie nie było miejsca na smutek, radość, łzy czy śmiech. Gdyby pozbawiano nas snów i marzeń. A my uważalibyśmy, że trzeba nas ratować przed nami samymi. Taki świat próbuje przedstawić Lauren Oliver w ,, Delirium".
,, Każdy, komu ufamy, na kogo, jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje. Pozostawieni samym sobie ludzie kłamią, mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klifem. Właśnie dlatego remedium jest takie ważne. Właśnie dlatego go potrzebujemy"
,, Mam dość ciągłego oglądania się za siebie, sprawdzania czy nikt nie słucha, uważania na to, co się mówi, myśli, robi. Nie mogę... nie mogę już oddychać, nie mogę spać, nie mogę się nawet poruszać. Mam wrażenie, że wszędzie są mury. Gdziekolwiek się ruszę - mur. Jeśli czegoś zapragnę - kolejny mur. "
,, Te puste, przezroczyste oczy, które mają wszyscy wyleczeni, jakby zawsze spoglądali w odległą przestrzeń"
,, Miłość. Gdy tylko wpuścisz do swojego serca to słowo, gdy tylko pozwolisz mu zapuścić korzenie, rozprzestrzeni się jak grzyb we wszystkich zakamarkach twojej duszy - a wraz z nim pytania, drżące, pączkujące lęki, które sprawią, że nigdy nie zaznasz spokoju "


Cieszę się, że mam uczucia :)