poniedziałek, 25 kwietnia 2016

KWIETNIOWA KRUPA

Wszyscy znają powiedzenie ,,Kwiecień plecień...". Dopóki roślinki są małe, a pąki nierozwinięte, nikomu nie szkodzi, gdy na zmianę wyciąga się buty letnie i zimowe. Wszystko się zmienia wraz z coraz bujniejszą zielenią. Dlatego, gdy wczoraj zobaczyłam pierwsze, drobne, białe kuleczki lecące z nieba, pomyślałam, zaraz wyjdzie słońce i roztopi te kruche maleństwa. Ale nic z tego. Niebo pociemniało, ilość krupy się zwiększała i w pewnym momencie moje serce zadrżało. Co z moimi czereśniami ? Przecież już kwitną !!! W ciągu kilku minut zrobiło się bialutko na dworze. 






Jeszcze dzisiaj, mimo słońca, gdzieniegdzie pomiędzy płożącymi iglakami pozostały resztki śniegowego szaleństwa. Wiedząc, że w nocy będzie przymrozek, owinęliśmy flizeliną niektóre drzewka z większą ilością rozwiniętych kwiatów. I mimo temperatur ujemnych w nocy, nie zauważyłam większych strat. Tylko magnolia przymarzła i jej piękne białe kwiaty dostały brązowego nalotu.


Jeszcze jedna taka zimna noc przed nami i mam nadzieję, że ostatnia :)

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

KWIETNIOWE ŚWIĘTOWANIE

,, Może dlatego, że są jeszcze małe i do ziemi mają niedaleko, albo dlatego, że ich zmysłów nie zdążył przytępić wiek, dzieciom dni wydają się dłuższe, kolory żywsze, zapachy ostrzejsze, hałas głośniejszy, a zabawa bardziej zabawna... "
Fannie Flagg,,Dogonić tęczę"



Kwiecień to miesiąc, w którym nie tylko w moim ogrodzie wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Dwójka dzieci świętuje kolejne urodziny, kolejny krok w kierunku dorosłości. Każde z nich na własny sposób uczy się odpowiedzialności. Córka stara się opiekować nowym członkiem naszej rodziny. Sprząta, głaszcze i denerwuje się małym szkodnikiem. Nie może doczekać się już wakacji, deski i wiatru. 


Syn staje się bardziej samodzielny. Znowu zaczął ćwiczyć sztuki walki, chociaż tym razem wybrał aikido. Jego sezon żeglarski już się rozpoczął, mimo, że woda jeszcze bardzo zimna.


Cieszy mnie ich szczęście i radość. Nieraz, tak jak oni, chciałabym być dzieckiem :)

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

PĄKI

Początek i obietnica...zieleni, bieli, różu. Liść lub kwiat...już niedługo. Na razie jeszcze w zamknięciu, ale z niecierpliwością pnące się ku słońcu. Już nic ich nie powstrzyma. Coraz odważniej, coraz szybciej. Już tylko jeden dzień wystarcza, by oczarować świat wokół.


TULIPAN


SERDUSZKA


TAWUŁA


 HIACYNT


GRUSZA WIERZBOLISTNA


MAGNOLIA GWIAŹDZISTA


POWOJNIK


 NARCYZ NA TLE TAWUŁY


CZEREŚNIA  


BERGENIA


LILAK MAYERA

Czym nas zaskoczy kolejny tydzień ? 

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

WERSJE...

Przeważnie wiem czego chcę. Ale niekiedy ciężko podjąć mi decyzję. A nawet już tą podjętą, potrafię zmieniać kilka razy. I tak właśnie było przy zakładaniu poletka na końcu ogrodu. Wiedziałam, że chcę mieć tam leszczynę ( z dala od mojego kichającego dziecka ) i parzydło leśne. Może jeszcze trochę roślin cieniolubnych, jak ułudka, barwinek czy bluszcz. Ale na początku był tam rozsadnik. Po przeprowadzce, musiałam tam umieścić moje bylinki, które w miarę zagospodarowywania działki, przesadzałam już w konkretne miejsca. 






Później zapragnęłam ogrodu warzywnego, z własnymi ogórkami, sałatą, rzodkiewką i grochem. W międzyczasie leszczyna się rozrosła, a sąsiad wpadł na pomysł posadzenia od swojej strony wysokich drzew owocowych i sosny. Poletko stawało się coraz bardziej zacienione. W zeszłym roku nawet sałacie było już za ciemno. 





I nastąpiła przeprowadzka. Wysokie pojemniki wylądowały na wschodniej rubieży i osłonięte od wiatru czekają na obsianie. Poletko natomiast przeznaczyłam na łąkę kwietną. Obsieję na początek facelią, a potem się zobaczy. Może w bardziej nasłonecznionych miejscach przyjmie się łubin, poziomki, len, nemezja czy ostróżka. 



A może tak jak na początku będą królować tam irysy, orliki, kuklik i goździki :)