poniedziałek, 25 kwietnia 2016

KWIETNIOWA KRUPA

Wszyscy znają powiedzenie ,,Kwiecień plecień...". Dopóki roślinki są małe, a pąki nierozwinięte, nikomu nie szkodzi, gdy na zmianę wyciąga się buty letnie i zimowe. Wszystko się zmienia wraz z coraz bujniejszą zielenią. Dlatego, gdy wczoraj zobaczyłam pierwsze, drobne, białe kuleczki lecące z nieba, pomyślałam, zaraz wyjdzie słońce i roztopi te kruche maleństwa. Ale nic z tego. Niebo pociemniało, ilość krupy się zwiększała i w pewnym momencie moje serce zadrżało. Co z moimi czereśniami ? Przecież już kwitną !!! W ciągu kilku minut zrobiło się bialutko na dworze. 






Jeszcze dzisiaj, mimo słońca, gdzieniegdzie pomiędzy płożącymi iglakami pozostały resztki śniegowego szaleństwa. Wiedząc, że w nocy będzie przymrozek, owinęliśmy flizeliną niektóre drzewka z większą ilością rozwiniętych kwiatów. I mimo temperatur ujemnych w nocy, nie zauważyłam większych strat. Tylko magnolia przymarzła i jej piękne białe kwiaty dostały brązowego nalotu.


Jeszcze jedna taka zimna noc przed nami i mam nadzieję, że ostatnia :)

11 komentarzy:

  1. O jej! Straszne rzeczy. No ale kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata:) U mnie nie było takiej aury, ale pada deszcz i jest zimno. Dobrze, że nic roślinkom się nie stało.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, u mnie na Podkarpaciu tego nie było na szczęscie....jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U Ciebie prawdziwa zima. Kwiatki ładnie wyglądają wśród śniegu. Dobrze,że nie zmarzły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wprost nie mogę uwierzyć, że spadły aż takie ilości gradu.
    U mnie jest zimno. Pod folią zmroziło mi pomidory z owocami i kwiatami.
    Nocą było - 9 st.C.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas na szczęście takie mrozy minęły. Szkoda pomidorów :(

      Usuń
  5. U mnie też sypało i na dodatek był przymrozek, najbardziej bałam się o swoją zieleninę zasianą w ogródku, bo już zaczęła kiełkować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam,że będąc dzieckiem był jeszcze śnieg na 1 maja, ale w ostatnich latach to nawet nie było zimnych ogrodników...

      Usuń
  6. Brrr.... my tak mieliśmy kilka lat temu... w maju spadł śnieg... bleee

    OdpowiedzUsuń