wtorek, 3 maja 2016

MIGAWKI Z MAJÓWKI

Majówka się kończy. Kolejny długi weekend dopiero pod koniec miesiąca. Ten był słoneczny i w miarę ciepły, jak na tę porę roku i to, że jeszcze tydzień temu padała u nas krupa śnieżna. Były dwa dni pracy na działce i dwa dni odpoczynku. Idealne proporcje :)



Dzień pierwszy zakończyłam razem z córką na Koncercie Hansa Zimmera. Obie uwielbiamy jego twórczość. Spodziewałam się tradycyjnej orkiestry, a tu takie zaskoczenie! Była orkiestra i chór, ale i nowoczesny zespół czarujący swoim rockowym zachowaniem na scenie. Sam Hans Zimmer rozśmieszał nas opowiadając o pracy nad muzyką do filmów i grał na różnych instrumentach.  Mnie najbardziej podobał się utwór Chevaliers de Sangreal z Kodu da Vinci. Tutaj z Koncertu w Berlinie :)



Dzień drugi czyli Święto Pracy uczciliśmy wyjazdem do Centrum Hewelianum w Gdańsku. Znów podobnie jak w zeszłym roku (Energetyczne 3 maja) świetnie się bawiliśmy na wystawie Dookoła świata, Łamigłówka, Wehikuł czasu i Z energią. Zajęło nam to aż 4 godziny i gdyby nie to, że byliśmy już głodni i spragnieni, spędzilibyśmy tam cały dzień. Niestety ogromnym minusem centrum jest brak miejsc siedzących (oprócz pracowni reenergii) i brak możliwości kupna czegoś wartościowego do jedzenia (były tylko automaty ze słodyczami).



Kolejny dzień pracowicie spędziliśmy na ogrodzie. Koszenie, dosiewanie, pielenie, podlewanie. Ale też czas na przypatrywanie się pracowitym pszczołom i uwiecznianie na zdjęciach wszystkich zmian. 



Końcówka majówki była dniem leniwego odpoczynku i wspólnego, pierwszego w tym roku ogniska. W tym czasie, gdy panowie starali się rozpalić wzorcowy, harcerski ogień czyli bez zadymienia połowy działki i sąsiadów, ja przygotowałam nasz ulubiony deser czyli maliny z ciastem kruchym podane na gorąco z lodami. 



I tak zakończyliśmy tegoroczną majówkę :)

12 komentarzy:

  1. Mile spędzony majówkowy czas podsumowało wspólne ognisko i ulubiony deser.
    Maliny z ciastem kruchym i z lodami wyglądają bardzo apetycznie.
    Och, ten radosny „Krzyk” Edvarda Muncha jest świetny!!!!!!!!!!
    Robisz fantastyczne zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj tez planowaliśmy wypad, ale postanowiliśmy najzwyczajniej w świecie poleniuchować :)

      Usuń
  2. Wielkie miasto daje tyle możliwości kulturalnych... a tym bardziej Gdańsk z którym łączy mnie tyle pięknych wspomnień. Czas majówki wykorzystałyście owocnie:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tutaj nie można się nudzić :)

      Usuń
  3. Majówka taka jak Twoja, z czasem którego starczyło na wszystko, mogłaby trwać w nieskończoność. Piękny musi być Twój ogród!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na kolejne wyjazdy, w wakacje :)

      Usuń
  4. Zastanawiam sie kochana nad moimi proporcjami....no co drugi dzień w pracy niestety, ale i ogród i wycieczka do Sandomierza była...tak,że majówka chyba zaliczona. Masz sliczne okazy kwiatowe w ogródku i niezłą wyżereczkę;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie spędzony czas, pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby wszystkie długie weekendy były tak owocne :)

      Usuń
  6. Czas wykorzystany w pełni, jak widać. Deser smakowicie wygląda i aż nabrałam chęci na maliny. Te wszystkie zdjęcia roślin, piękne! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń