poniedziałek, 9 maja 2016

WIECZOREM

Ulubiona przeze mnie pora dnia. Może dlatego, że rano, mimo, że sama budzę się bardzo wcześnie, jestem senna. Dopiero po filiżance kawy i lekkim posiłku znajduję w sobie dość energii do pracy. Wieczór natomiast, to czas wyciszenia. Można wreszcie po podlewaniu ogrodu (od dwóch tygodni u nas susza), usiąść na ławce w ciszy. Sąsiedzi zajęci robieniem kolacji, powyłączali już radia z muzyką disco polo, skończyli kosić i piłować drewno. Słychać tylko lekki szum wiatru. Rośliny nabierają innych odcieni. Te, które w pełnym słońcu wydają się blade, zyskują teraz barwy. 


 fiołek

 berberys

 powojnik

 pragnia

 tulipan

 funkia

 złotlin

 jodła

zawilec

 serduszka

 kokoryczka

 kalina

orlik 

jabłoń

Popijając sok marchwiowy, mogę tak bez końca wpatrywać się w ogród. Słońce powoli zachodzi i robi się coraz ciemniej. Po całym dniu męczącego ciepła, teraz czas na orzeźwienie :)

8 komentarzy:

  1. Ładnie napisałaś i prześliczne zdjęcia zrobiłaś:) Szczególnie kokoryczka mnie urzekła. Zdjęcia z takim przybliżeniem to inny świat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam robić zdjęcia makro i mój aparat też :)

      Usuń
  2. Oj, tak, marchewkowy-dobry:)
    Coraz piekniejsze te nasze ogrody, niemalze zmiany zachodza co godzine!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tempo dosłownie ekspresowe, a gdyby jeszcze spadł deszcz to byłoby jeszcze szybciej :)

      Usuń
  3. Przepiękne kwiaty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma jak to maj- cudownie mieni się kwiatami, piękne, piękne pozdrawiam Dusia [ ja tez mogłabym nie wychodzić z ogrodu] ale obowiązki......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w maju wszystko tak szybko zmienia się :)

      Usuń