piątek, 16 września 2016

WRZEŚNIOWA ROSA

Lato nie chce odchodzić. Jeszcze ciepłe promienie słoneczne ogrzewają mnie leżącą na dopiero co rozwieszonym hamaku. Tylko zimny wschodni wiatr przypomina, że jesień się zbliża. I to zbliża szybciej niż bym chciała. Przypomina też o tym wrześniowa rosa. W zimne, bezchmurne poranki lśni na listkach oprószonych blaskiem wschodzącego słońca. Kropelki jak perły drżą poruszane leciutkim wietrzykiem. Spacer po ogrodzie kończy się mokrymi kaloszami i zachwytem nad posrebrzoną trawą, błyszczącą pajęczyną i połyskującymi na kwiatach drobinkami :)














Miłego weekendu :)

18 komentarzy:

  1. Ach! Przecudne zdjęcia, barawo. Tak uchwycić rosę to mistrzostwo. Cudna pajęczyna, zawsze mnie zachwycają tak oszronione, jak kolie z diamentami:)
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, och, ach... oglądam, podziwiam i wzdycham! Nie mogę oderwać oczu od Twoich zdjęć.
    Jak zwykle cudne te Twoje zdjęcia, a rosa na roślinach jest niczym maleńkie brylanty.
    U mnie już drugi dzień pada.
    Miłego,rodzinnego i oczywiście słonecznego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rosa i pajęczyna cudnie wygląda na zdjęciach.U mnie jest bardzo sucho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesadzałam truskawki i też musiałam podlewać. Porannej rosy nie wystarcza na cały dzień. Rośliny cierpią :(

      Usuń
  4. Uwielbiam pajęczyny na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ale jak się w nie wejdzie...makabra :)

      Usuń
  5. ...rosa niczym diamenciki ozdabia rośliny:)
    Piękne fotografie...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana na piątym zdjęciu ta rosa w kropelkach...jak Ci sie udało to uchwycić?...wszystko zaskakuje i ta pajęczyna taka zmoczona;)) Jestes niezwykle spostrzegawcza:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia zrobiłaś! Uwielbiam krople rosy czy deszczu na roślinach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także zamarznięte, w postaci szronu :)

      Usuń