wtorek, 28 lutego 2017

PRZEBUDZENIE

Można powiedzieć, że obudziłam się ze snu zimowego. Długi to był sen, leniwy. Zima w tym roku nie zachęcała do spacerów. Nie było zbyt mroźnie, oprócz pierwszej połowy lutego, ale prawie codziennie wietrznie. A wiadomo, co potrafi z odczuwalną temperaturą wyczyniać wiatr. Toteż mój sen był spokojny, choć zakłócony w końcowej fazie przez obrzydły wirus, który mąż miał odwagę przytargać do domu z pracy. Krótko mówiąc, pierwszy od dwóch lat katar i pierwsza od 8 lat podwyższona temperatura zmusiła mnie do przespania dodatkowych dwóch dni. I spałabym tak dalej, gdyby nie wiosenne słoneczko, które wyciągnęło mnie spod zwojów kołder. Wdzierało się pod powieki i zachęcało do zabawy. 


Wiedząc, jak zdradliwa bywa nieraz wiosna, ubrałam się cieplutko, ale bez przesady i powoli wystawiłam nogi za próg. A dalej to już nie potrafiłam się powstrzymać. Nie wiem, skąd wzięłam nagle tyle energii. Nie tylko na zrobienie w spokoju pierwszych wiosennych zdjęć, ale i walkę z kretowiskami oraz przycięcie zaniedbanych jabłoni i grusz (dobrze, że w tym czasie przygoniło trochę chmur). 





Przy okazji zwróciłam uwagę, że tyle mnie czeka pracy w ogrodzie. Muszę otrzepać iglaki, aby pospadały suche igły (nie zrobiłam tego zimą, to teraz mam za swoje lenistwo), rozsypać wapno na trawnik, bo mi mchem zarasta, opryskać drzewka na mszyce i przędziorki (tego to mam mnóstwo co roku) i przygotować skrzynie do wysiewu sałat i rzodkiewki. A w domu wysiać nasiona pomidorów i traw ozdobnych, bo rzeżucha i szczypiorek już rosną :)


Wiem, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale widziałam dzisiaj pierwszy klucz powracających, dzikich gęsi :)

28 komentarzy:

  1. Ojej, jak mi przejdzie to przeziębienie to i ja wyjdę za próg i sprawdzę kto sie juz wychyla do nieba....bo u Ciebie same cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybkiego powrotu do zdrowia...mnie się udało :)

      Usuń
  2. Świetnie patrzeć na rośliny budzące się do życia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ogród wiosenny...nie mogę się już doczekać pierwszych kwiatów :)

      Usuń
  3. Sądziłam, że tylko ja popadłam tej zimy w totalne lenistwo. Wczoraj przeleciałam niczym huragan przez ogród i zauważyłam jak sporo jest w nim pracy. Mam nadzieję, że w weekend będzie słonecznie i odwalimy trochę roboty.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim ogrodzie tez na wiosnę czeka mnie dużo pracy, ale moze z czasem jak będzie coraz cieplej to i zapał przyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zrobiło się nagle ciepło :)
      Dla mnie praca na ogrodzie to taka ucieczka od obowiązków domowych :)

      Usuń
  5. U Ciebie zima była łagodna w tym roku, ziemia nie przemarznięta, to i zwiastuny wiosny już widać. U nas na razie wszystko jeszcze spi a nocą przymrozek był znowu niezły, co z jednej strony dobrze, bo błoto stwardniało a z drugiej źle, bo odrodzenie zieleni wciaz się odwleka.
    Zdrowia Ci życzę i niegasnącego zapału do prac wiosnennych!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery lata temu wyszłam do ogrodu dopiero po 10 kwietnia, taką długą mieliśmy zimę. Ale coś za coś...ciągle męczy nas wietrzysko :(

      Usuń
  6. Dobrze, że promienie słonecznie przywróciły Cię do życia. Wiosna w Twoim ogrodzie już zagościła, u mnie też ją widać. Pracy, także czeka mnie dużo. Wszędzie na rabatkach panoszy się trawsko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie sprzątam jeszcze rabatek...zima lubi płatać psikusy...

      Usuń
  7. Wiosna jest i emanuje energią :). Dzikie gęsi w ich ulubionych miejscach można będzie niedługo liczyć w dziesiątkach tysięcy, żurawie gotują się do lęgów, śpiewają skowronki, zakwitają rośliny... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać,że wszyscy czekamy wiosny, ta pora roku ma coś w sobie......pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dzisiaj odkładam na półkę narzędzia ogrodnicze - spadł śnieg :(

      Usuń
  9. A ja miałam okazję ujrzeć trzy żurawie;) Wiosna już blisko:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też już je słychać na łąkach :)

      Usuń
  10. Po zobaczeniu jak wiosennie się robi w ogródku, ma się wielka ochotę rozpocząć w nim prace porządkowe. Oby nie wróciła zima, tylko wiosna szybko dotarła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie wróciła, ale mam nadzieję, że na krótko :)

      Usuń
  11. U ciebie wczesna wegetacja, u was nad morzem cieplej jednak. U mnie w Wielkopolsce krokusy dopiero czubki wystawiają, to samo tulipany, a dereń jadalny jeszcze nie kwitnie, czyli późna wegetacja (w zeszłym roku o tej porze dereń już kwitł). Zobaczymy, przyroda potrafi nagle przyspieszyć, jak i stanąć w miejscu. Gęsi widuję codziennie po kilka stad, ale niektóre były tu przez całą zimę, te lecą z południowego zachodu, czyli to nasze wracają ;) Jak pomyślę o tej robocie na ogrodzie, to słabnę na samą myśl. Ale co zrobić: jak sobie uprawię, tak mi wyrośnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wiosna długo trwa ( morze powoli się nagrzewa). Na pewno Twoje kwiaty zdążą rozkwitnąć szybciej od moich :)

      Usuń
  12. Wietrzyku, na trawnik dajesz wapno czy dolomit? Ile na metr kwadratowy? Też mam masę mchu, jakoś w tym roku wyjątkowo dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wapno dolomitowe granulowane na początku marca, a dopiero po wertykulacji (pora kwitnienia forsycji) nawóz uniwersalny długodziałający. Sypię tyle ile jest napisane na opakowaniu :)

      Usuń
  13. Latwiej sie rano wstaje, i wiecej jakos energii czlowiek ma. A pracy w ogrodzie-od groma, oj;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas temperatura przystopowała. Krokusy ledwie wystawiły swoje kwiatki. Można więc powoli robić zaległe prace :)

      Usuń