czwartek, 20 kwietnia 2017

SASANKI I KSIĄŻKI

Zimny arktyczny wiatr niszczy delikatne rośliny na ogrodzie. Wdziera się w każdą szparkę szala atakując wściekle odsłoniętą szyję. Ręce grabieją i w panice szukają rękawiczek. Patrząc na szykujące się do kwitnięcia czereśnie chce mi się krzyczeć: ,, Nie śpieszcie się, nie otwierajcie." Tylko sasanki zdają się lekceważyć zmienną aurę. Ich pokryte włoskami liście są jeszcze zbyt małe, by przy mroźniejszych porywach ochronić przepiękne kwiaty. Ale te zdają się same dbać o siebie. Dzwonki to otwierają się pod wpływem cieplutkich promieni słonecznych, to zamykają gdy na niebie pojawiają się szare chmury. W zeszłym roku po raz pierwszy wysiałam nasiona tych bylin. Nie przetrwało wiele, ale jest ich wystarczająco dużo, by nacieszyć moje oczy :)






Już w niedzielę przypada Międzynarodowy Dzień Książki. Z tej okazji polecam Wam przepiękny film: The Fantastic Flying Books of Mr. Morris Lessmore. Ta opowieść o magicznej miłości do książek w 2012 roku zdobyła Oskara i urzekła swoją fabułą sporo osób, w tym i mnie. Nieczytane książki umierają, a my, ludzie, tracimy je na zawsze. Po obejrzeniu tej animacji nie można nie zgodzić się z myślą Kornela Makuszyńskiego: ,,Książka jest żywym stworzeniem, każda ma duszę, każda ma serce" :)


Źródło:Google Grafika



33 komentarze:

  1. Muszę odnaleźć polecany przez Ciebie film, Wietrzyku - mam ostatnio podobne przemyslenia i wracam do ksiązek młodości, szukam w nich dawnej siebie, siebie sprzed smutku, sprzed goryczy i niewiary, czyli tego, co jest zazwyczaj nieodłączną częścią dorosłości...
    I mnie żal roślinek w ogrodzie a zwłaszcza czereśni. Mocno teraz śnieg u mnie sypie. Nawet kury nie chcą wysć z kurnika.
    Piekne zdjęcia - te drobne włoseczki na płatkach cudne!:-)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście obyło się bez śniegu jak rok temu, ale mróz dał o sobie znać roślinkom. Na szczęście dzisiejsza noc miała być najchłodniejsza :)

      Usuń
  2. Wiosna jest bardzo kapryśna w tym roku.. Mam nadzieję, ze roślinki poradzą sobie i większość przetrwa te arktyczne chłody... Cudne zdjęcia! A książki.. Nie wyobrażam sobie bez nich dni codziennych.. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie u mnie nie poradziły sobie z tym chłodem magnolie. A książki to obok ogrodu moja druga pasja :)

      Usuń

  3. Cieszy widok sasanek. W ubiegłym roku kupiłam 12 sadzonek holenderskich (białe fioletowe, różowe). Zawiązały nawet nasionka ale nie przetrwały zimy. Już jesienią zaczęły marnie wyglądać. W tym roku na targu kupiłam nowe sadzonki niestety, w jednym kolorze. Facet wykopywał ze swojego ogrodu. Może te przetrwają? Wyjątkowo kapryśna wiosna w tym roku. A dzisiejsza noc? Nawet nie chcę o niej myśleć. Ogrzewanie pod folią (pomidory, ogórki, salaty, pelargonie...) nastawiliśmy na 23 godzinę. Ma być- 6 st.C Przypuszczam, że swoich czereśni w tym roku raczej nie spróbuję. Kwiaty są otrzepane, niezapylone. Mirabelki też już okwitły. Masakra.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie czereśnie nadal mają szansę na zakwitnięcie. Oczywiście pod warunkiem, że w przyszłym tygodniu już nie będzie powtórki tego zimna :)

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia i piękny film, mnie też się bardzo podobał :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na film trafiłam niedawno przez przypadek. I cieszy mnie, że się nie zawiodłam :)

      Usuń
  5. Pięknie zakwitły Ci sasanki. Mam nadzieję, że aktualny mróz ich nie zniszczy. A film podobał się także i mi. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś w nocy już mrozu nie było :)

      Usuń
    2. A nas wciąż witają poranki z niemal zerową temperaturą. Przymrozek zniszczył nam wszystkie budleje, trzy krzewy róż pnących oraz "zasuszył" wszystkie pąki kwiatowe na naszej ukochanej magnolii. Ciekawa jestem, czy hortensje ogrodowe odbiją, bo w porównaniu do bukietowych wyglądają niemal na martwe. Mam nadzieję, że następna wiosna będzie bardziej łaskawa dla roślin. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Śliczne sasanki. Żałuję, że u mnie nie chcą rosnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że co kilka lat, gdy karpa się zagęści, trzeba ją wykopać i podzielić, bo inaczej zanikną :)

      Usuń
  7. Przepiękne roślinki:) Uwielbiam ogrody, uwielbiam czytać... Dziękuję za wizytę:) Ja też będę tu zaglądać bo mi się bardzo podoba:)
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczne sasaneczki. Wiosna taka nieobliczalna w tym roku. Zimno zimą i zimno wiosną, nie lubię tak:)

    U mnie w domu jest ogromna biblioteka, mam swoje ukochane ksiązki do których stale wracam. Tak różne tematycznie, że az się sobie dziwię:) Filmu, o którym piszesz, nie znam, ale zapewne jest ciekawy i przemawia do naszej wyobraźni i serca.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo dużo czytam, ale mało kupuję. Mamy w okolicy wspaniałą bibliotekę :)

      Usuń
  9. Piękne sasanki. A dziś u nas na wsi widziałam w ogródkach sasanki z brązowiejącymi płatkami, zastanawiam się, czy już przekwitają, czy może przymrozek im zaszkodził? Bo magnolie "dostały", mróz je zwarzył.
    A jeśli chodzi o książki, to tak sobie pomyślałam, że nie wszystkie książki są warte czytania. Tyle ludzi teraz pisze, nie wiadomo, co wartościowe, co nie. Moje ulubione książki mają się dobrze, te do których nie czuję sentymentu oddaję do biblioteki, chcą je, jest szansa, że ktoś je przeczyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda książka znajdzie czytelnika. Dlatego właśnie nie kupuję książek, lecz je wypożyczam. Jak pierwszy rozdział mi się nie podoba, nie brnę dalej, lecz oddaję. Nawet ulubieni autorzy mają swój kryzys twórczy i może im się zdarzyć, że napiszą coś na siłę :)

      Usuń
  10. Jakie cudne te białe sasanki!:) A białe tulipany o które pytałaś to odmiana Swan Wings. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedź :) Okazuje się, że też je mam, ale w tłumie wielu innych odmian, które opisywałam w poście NAJPIĘKNIEJSZE CEBULOWE, nie potrafiłam ich wyróżnić. Teraz już będę umiała :)

      Usuń
  11. Gdzie tak świeci? Nas wiosna chyba opuściła… przepiękne sasanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas opuściła tylko wczoraj, cały dzień lało przy 4 C. Dzisiaj obudziło mnie cudne słoneczko :)

      Usuń
  12. Sasanki sa piekne, mimo tego zimna radza sobie niezle. W UK raczej nie sa one tak popularne, jak w Polsce, a szkoda. Nawet ja ich nie mam w swoim ogrodzie.
    Ksiazki rzeczywiscie sa magiczne w swej mocy, bo potrafia przeniesc w zupelnie inny swiat i poznac roznych ludzi. Lubie, choc chcialabym miec jeszcze wiecej na nie czasu.
    Pozdrawiam Wietrzyku, i wiej cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła przynosiłabym tylko ciepło, bo je uwielbiam :)

      Usuń
  13. Odnośnie powiedzenia Makuszynskiego: i dlatego wolę książki tradycyjne, w papierze. Wtedy bardziej czuję ich duszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyzwyczajenie to druga natura człowieka i dlatego wybieram też książki :)

      Usuń
  14. Piękne zdjęcia! Pozdrawiam!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze marzyłam, by mieć w domu osobny pokój biblioteczny i mnóstwo czasu na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobne marzenia, ale...pierwsze zostało wyeliminowane przez uczulenie na kurz i roztocza...książki musiały powędrować do zamkniętej witrynki i przyjaciół...drugie zostało ograniczone do jednej książki tygodniowo :)

      Usuń
  16. CUDNE.<3 KOCHAM KWIATY CAŁYM SERCEM. Bardzo podoba mi się twój tekst o sasankach. :)

    OdpowiedzUsuń