czwartek, 4 maja 2017

PONAD DACHAMI

Po przejściu jakichś 260 stopni (mimo liczenia do końca nie byliśmy zgodni ile ich faktycznie było), początkowo przez obszar Muzeum Historycznego, później murowaną wieżą, dotarliśmy, poganiani przez najmłodszych, do galerii widokowej Ratusza. Tuż nad nami wisiał wspaniały 37-dzwonowy carillion, a przed nami rozciągała się panorama Gdańska. 




Ponad dachami domów spoglądałam na uliczki, które wiele razy przemierzałam pieszo. Wtedy zachwycałam się drzwiami, oknami, kolorami fasad, lwami, rzygaczami i kołatkami. Teraz mogłam zauważyć, że dachy różnią się między sobą skosem, wielkością, przybudówkami. I dopiero teraz tak naprawdę zwróciłam uwagę na szczyty kamienic: od bardzo ozdobnych po skromne, oszczędne.




Pod koniec II wojny światowej zniszczono ponad 80 % Głównego Miasta. Do tej pory trwa odbudowa. Z góry nie wszystko współgrało ze sobą tak jak powinno: nowe, nowocześniejsze budynki, okna dachowe i szklane tarasy kontrastowały ze starą zabudową. Ale w Gdańsku ciągle coś się zmienia. Jeszcze do 1959 roku po ulicy Długiej wyłożonej kostką brukową (obecnie zastąpiona przez szlifowany granit) kursowały tramwaje. Dzisiaj to trakt pieszy opanowany przez turystów.




Panoramę Gdańska można obejrzeć również z Bazyliki Mariackiej :)

22 komentarze:

  1. Dachy mają coś w sobie :) Mnie też fascynują :D
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również ślę pozdrowienia. Może ten weekend będzie ładniejszy... :)

      Usuń
  2. Gdy spojrzałam na pierwsze Twoje zdjęcie myślałam, że jest to jakiś park miniatur.
    Ślicznie wyglądają te kolorowe kamienice z góry. Jak domki dla lalek.
    Chyba czas mi już odwiedzić Gdańsk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W słońcu faktycznie kolory były bardziej intensywne :)

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia. Z góry wszystko wygląda inaczej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i tajemniczo. Przyglądając się dachom zastawiałam się, kto mieszka na tych poddaszach...

      Usuń
  4. Cudowne zdjęcia. Uwielbiam patrzeć na miasta z góry.
    Jeżeli jest tylko taka możliwość zawsze staram się wejść na wieżę kościelną, ratuszową...
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to też rodzinne. Wchodzimy na wieże widokowe i latarnie :)

      Usuń
  5. Niezwykłe widoki! Z góry nawet
    znajome miasto wygląda całkiem inaczej. Czy wieża Ratusza, jako wieża widokowa jest ogólnodostępną atrakcją turystyczną? Dobrze o takiej atrakcji wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieża Ratusza jest dostępna w porze letniej. Początek maja też się do niej zaliczał :)

      Usuń
  6. I niech mi ktoś powie, że teraz ktoś potrafi tak pięknie budować - nijak się mają współczesne szklane domy, do tych urokliwych i przytulnych kamieniczek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze historyczne części miejscowości (nawet u mnie, chociaż to wieś), gdzie trzeba się wpasować w istniejącą zabudowę :)

      Usuń
  7. Wejść na wieżę Bazyliki to nie taka łatwa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, ale trochę potrudzić się można :)

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia... aż nabrałam ochoty, żeby wybrać się do Gdańska :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto...najlepiej teraz przed wakacjami, chyba że lubisz tłumy :)

      Usuń
  9. Wspaniałe wygląda Gdańsk z wieży ratuszowej,ale wejść na nią po tylu schodach to nielada wyczyn.Piekne zdjęcia.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było tak źle. Schody są szerokie, nie to co na latarnię morską. Można w razie zadyszki przepuścić szybciej idących :)

      Usuń
  10. Jak makieta:)
    Ogladalm Gdansk zgory, z Bazyliki. Duzo mlodsza bylam, i pamietam, ze sie zasapalam. Uwielbiam to miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z góry Bazyliki jeszcze nie oglądałam Gdańska, ale i na to przyjdzie pora :)

      Usuń
  11. Wspaniałe zdjęcia Gdańska, moja mama i dziadkowie mieszkali tam wiele lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pochodzę z rodziny napływowej :)

      Usuń