środa, 24 maja 2017

SŁOŃCE ŚWIECI, DESZCZYK PADA...

...szkoda tylko, że z ogrodowego węża. Przez Polskę przechodzą burze, a u mnie niepokorny wiatr od morza przegonił chmury. Rośliny wołają, tak jak u Krecika: wody, wody, wody... I stoję, jak ten słup i podlewam. I przypomina mi się wierszyk Leopolda Staffa ,,Deszczyk majowy"...
,,Kwiaty modre, żółte, białe
I czerwone w kroplach całe.
Mlecze, jaskry, niezabudki,
Dzwonki, fiołki i stokrotki,
Kwiaty pól i kwiaty matki;
Dziatki, bratki i bławatki,
Wszystko razem w żywej rzeszy
Dżdżem się cieszy, dżdżem się śmieszy..."









I myślę, że wszystkie rośliny w moim ogrodzie cieszą się z tej niewielkiej dawki wilgoci. Przez najbliższe godziny nie będą wyglądały jak wymięte, z liśćmi oklapniętymi i zwieszonymi główkami kwiatów. 
Wracam z ogrodu, gdy zimno wkrada się pomiędzy drzewa. Jeszcze raz odwracam się, gdy docieram na taras i z zadowoleniem spoglądam na swoją pracę :)

24 komentarze:

  1. My rowniez musielismy uruchomic ogrodowy was kilka razy w kwietniu i maju, bo deszcze omijaly Anglie - i kto w to uwierzy? Ale tak bylo. Popadalo w zeszlym tygodniu a w tym mamy slonce i ciepelko i wszystko zaczyna zyc.
    Jutro ogorduje caly dzien!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie trudno uwierzyć, że na wiosnę deszcz może omijać Anglię... Miłego odpoczynku w ogrodzie :)

      Usuń
  2. Cudowne zdjęcia. Kropelki deszczu wyglądają tak pięknie. Świetny wpis. Pozdrawiam, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo jakby nam się przydał deszczyk, ale z nieba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już tęsknię...za sucho tej wiosny :)

      Usuń
  4. U mnie była burza i dobrze podlała roślinki:)
    Sliczne kropelki wody i kwiatuszki i wierszyk. Ja też lubię jak dżdży:) Nasz język jest ciężki:000

    OdpowiedzUsuń
  5. Także podlegałam już wężem ogród,ale ostatnio popadało ku radości roślinkom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie u nas nie zapowiadają opadów...

      Usuń
  6. Ja podlewam tylko donice i rabatki kwiatowe z nowymi nasadzeniami, ale jeśli nie będzie deszczu to trzeba będzie wyciągnąć wąż, krople wody super prezentują się na kwiatach pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w podłożu piasek, więc po dwóch dniach sucho jak pieprz i muszę podlewać...Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia zrobiłaś. Podlewanie wężem ma sporo plusów - można spokojnie pokontemplować piękno roślin, posłuchać śpiewu ptaków, pomyśleć o własnych sprawach lub pogawędzić przez płot z sąsiadką, która też wyszła z wężem podlać rośliny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zwykle tak robię :) Wczoraj 3 godziny lałam wodę na wysuszoną glebę i już nawet nie sprawdzałam ile metrów poszło... Dziś ma w końcu padać wieczorem. Nie wiem, czy się cieszyć z zapowiadanych burz...mogą wszystko poniszczyć...a potem dwa dni silnego wiatru i znów wszystko wyschnie...

      Usuń
    2. To umówmy się z pogodą, że popada, ale nic nie poniszczy i że nie będzie silnego wiatru. :) Umowę spiszmy na płatku azalii i po podpisaniu dajmy go pszczółkom, by ostemplowały go kleksem wosku. ;)

      Usuń
    3. Z chęcią taki weksel bym podpisała :)
      Nic nie popadało :(

      Usuń
    4. U nas też nic. Skończyło się na straszeniu, więc dziś znów będzie wieczorne podlewanie z komarami w tle i dookoła.

      Usuń
    5. Wczoraj rano spadł jeden milimetr, ale wieczorem z powodu sztormowego wiatru było już sucho jak pieprz :(

      Usuń
  8. Piękne makro!
    Serdeczności: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nadal podlewam...wczoraj deszcz minął nas o włos :(

      Usuń
  9. przepiękne, artystyczne zdjęcia... :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem Twoją fanką. Twoje zdjęcia są profesjonale i zawsze bardzo piękne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Cieszy mnie Twoja pochwała :)

      Usuń