środa, 14 czerwca 2017

PIERWSZE JAGODY

Jeszcze nie lipiec, a już pojawiły się pierwsze jagody. Nie są tak słodkie jak ich leśne kuzynki, więc trafiają na mój talerz jako dodatek, a nie danie główne. Uwielbiam je z lodami, bitą śmietaną i twarożkiem waniliowym w naleśnikach. Pierwszy raz pojawiły się tak późno, zwykle już pod koniec maja można delektować się ich smakiem. 



W tym roku zbiory jagody kamczackiej zrównały się z poziomkami i truskawkami. 


Mam dwie odmiany tych owoców. 4 krzewy mają kształt zwarty, a ich jagody w czasie zbierania samoistnie spadają. Zawsze rozkładam fizelinę lub folię pod krzewy, aby nie zmarnować większości owoców. 


3 krzewy są rozłożyste, a ich jagody są słodsze i nie opadają przy najlżejszym poruszeniu. 


Niezjedzone od razu owoce można zamrozić i cieszyć się tymi podłużnymi, słodko-kwaśnymi z lekką goryczą owocami w okresie zimowych mrozów :)

20 komentarzy:

  1. Też myślałam o kamczackiej jagodzie, a jak z przemarzaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wytrzymuje temperatury do -45 C :)
      Warto kupować odmiany pochodzące od suchodrzewu kamczackiego, są niższe i bardziej rozłożyste, a ich gałązki nie łamią się podczas zbierania owoców. No i owoce nie lądują na ziemi :)

      Usuń
  2. Ja w tym roku zapomniałam o nich, nie mogę wszystkiego ogarnąć (trochę niedomagam na zdowiu). Część spadła, a część zjadły ptaszki. Widziałam jak wyskakują z krzaków i pomyslałam sobie, że przynjamniej one zadowolone:)
    Zawsze mnie zachwycaja Twoje zdjęcia, tym razem mieszanka owoców, cudownie to wygląda:) Serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z Twoich odwiedzin i życzę zdrowia :)
      U mnie ptaszki jeszcze nie podjadały mi jagód. Staram się systematycznie je zbierać :)

      Usuń
  3. U mnie pierwszy zbiór jagód był w niedzielę, również razem z poziomkami i truskawkami, czyli o jakieś 2 tygodnie później, niż zwykle. Dosadzenie dwa lata temu jednego krzaczka innej odmiany spowodowało dużo bardziej obfite owocowanie wszystkich, czyli sprawdza się opinia, że lubią się krzyżować. Z nadwyżek tych owoców polecam zrobienie kompotów gęstych kompotów,z których potem wychodzi świetny kisiel. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompotów jeszcze nie robiłam...ale może dlatego, że większość owoców idzie do bezpośredniej konsumpcji :)
      Dzieci nie są w stanie przejeść tylko porzeczek i jeżyn. Reszta znika zbyt szybko, by myśleć o jakichkolwiek przetworach :)

      Usuń
  4. Uwielbiam jagody. Jak to fajnie jest mieć własne. :) Tak patrze na te zdjęcia i aż chce się lecieć do sklepu. hehe

    Pozdrawiam i miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze miesiąc i będziesz mogła pobiec do lasu :)

      Usuń
  5. ...eh, zjadłoby się :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W ubiegłym roku posadziłam krzsczek jagód,w tym romu jest a nich mało owoców,ale może w prxys łym będzie wiecej.Same pysznoności u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym roku też miałam mało jagód...ale teraz z roku na rok coraz więcej :)

      Usuń
  7. Mam kilka krzewów jagody kamczackiej. Świetnie obrodziły w tym roku.
    Zamroziłam 4 litrowe pojemniki. Dopiero w sobotę poszłam do ogrodu aby resztę pozbierać a tam same pustki i buszujące drozdy i kosy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś piękny zbiór...szkoda, że ptaki dorwały się do reszty...

      Usuń
  8. Nie znałam takich kształtów. To jest jakaś odmiana borówek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jagoda kamczacka czyli suchodrzew siny i kamczacki :)

      Usuń
  9. Hm... Po takim pysznym poście nie pozostaje mi nic innego, jak znaleźć miejsce dla choćby jednego krzewu jagody. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety musisz znaleźć miejsce dla dwóch...to roślina obcopylna :)

      Usuń
    2. Dziękuję za podpowiedź. :) A czy te jagody mogą rosnąć w obok borówek amerykańskich?

      Usuń
    3. U mnie właśnie tak rosną i nie zauważyłam, żeby sobie przeszkadzały :)

      Usuń