środa, 9 sierpnia 2017

DACHY WARSZAWY

Co można zobaczyć wchodząc na dach budynku? Okazuje się, że całkiem miły widok. 




Zwiedzając Centrum Kopernika w Warszawie nie odmówiliśmy sobie wejścia po kilkudziesięciu schodkach na jego płaski dach. Chwilę później szybko zbiegaliśmy, szukając schronienia przed ulewnym deszczem. Ale nie zniechęciło to nas, przeczekaliśmy i jeszcze raz ruszyliśmy do góry. Ogród miał przypominać ,, nadrzeczny krajobraz ulegający erozji". Mnie raczej kojarzył się z krajobrazem księżycowym. 



Początek lipca nie był dla tego ogrodu łaskawy. Widać było, że rośliny z trudem radzą sobie z wysoką temperaturą i małą ilością opadów, chociaż specjalnie zostały tutaj posadzone tylko odporne na niesprzyjające warunki klimatyczne. Najlepiej prezentowały się: juka karolińska, kosodrzewina, rozchodnik i trawy ozdobne. 





Jakże inaczej wyglądał ogród po drugiej stronie ulicy, na dachu biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Przyciągał wzrok. 



Doszliśmy do niego wzdłuż wijących się milinów, łanów liliowców i funkii kwitnących wzdłuż strumienia. 






Zobaczyliśmy kobierce róż, pergole oplecione winoroślą i powojnikami. Największe wrażenie wywarła na mnie kopuła pokryta winobluszczem. Jej mniejsza wersja znajdowała się w parku otaczającym bibliotekę. 






Czy stworzyłabym sobie ogród na dachu? Chyba nie. To wielkie wyzwanie. Począwszy od porządnego zaizolowania stropu, po pielęgnację roślin w tak niesprzyjających warunkach. Dlatego podziwiam twórców tych ogrodów :)

30 komentarzy:

  1. Takie ogrody na dachach robią wrażenie.Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymagają bardzo dużo pracy, tak jak i Twoje dzieła :)

      Usuń
  2. Niesamowite te ogrody na dachach! Nie miałam pojęcia, że w Warszawie jest coś takiego.Tak, ta kopuła w winobluszczu jest cudowna.Mam w ogrodzie przy płocie troche winobluszczu i liczę, na to, że z latami rozrośnie mi sie pieknie i zasłoni od drogi a jesienią slicznie się przebarwi. A póki co - kolejna fala upału tropikalnego trwa. Uff!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Winobluszcz na szczęście bardzo silnie rośnie, szybko więc powinnaś mieć dekoracyjną ścianę :)

      Usuń
  3. Jestem zachwycona Twoją relacją i zdjęciami. Piękne są te ogrody na dachach ogromnych budynków.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory takie ogromne ilości roślin na dachach widziałam tylko w Dubrowniku. Tam każdy zakątek wykorzystano, by postawić ogromne donice :)

      Usuń
    2. W Dubrowniku? to miasto kojarzę jedynie z czerwonymi dachami. Patrzyłam na miasto z murów oraz z tarasu widokowego na wzgórzu Srđ. Być może coś pomyliłam.
      Miłej, słonecznej niedzieli:)

      Usuń
    3. Niektóre domy w obrębie murów mają płaskie tarasy na dachach i mieszkańcy gęsto obsadzają je roślinnością :)

      Usuń
  4. Masz rację, to trudny ogród do pielęgnowania ale prezentuje się pięknie :))) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne zdjęcia! Rzeczywiście ogród w takich warunkach to wielkie wyzwanie.. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie wyzwaniem jest pielęgnacja kwiatów w małych doniczkach :)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawe ogrody. Dodatkowe natlenianie miasta:)
    Gdybym miała duzo pieniędzy i mieszkałabym w mieście na ostatnim pietrze bloku, chętnie założyłabym taki ogród. Musiałoby to być piękne miasto:)
    Oglądałam angielski film o malarce z tropikalnej wyspy, która zamieszkała w Londynie. Założyła ogrod na dachu kamienicy w której zamieszkała.Przewiozła wszystkie swoje kwiaty z ogrodu z wyspy i część drzew. Drzewa sadzono dźwigami:) No ale to artystka i chyba ma wzięcie, ale wstyd sie przyznać nie zapamiętałam jej nazwiska. Jej obrazy mi się nie podobały, może dlatego:)
    Pozdrawiam wakacyjnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ogrody na tarasach dachowych są bardzo piękne :)

      Usuń
  7. Bardzo trudno pielęgnować rośliny na dachach, przynajmniej w prywatnych ogrodach, chociaż pewnie się mylę. Co do winobluszczu, to zrywając go w celu przerzedzenia nabawiłam się "łokcia tenisisty"
    Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tnę nożyczkami nowe przyrosty co dwa tygodnie. Jest bardzo ekspansywny, ale też idealny jeżeli chce się coś zasłonić :)

      Usuń
  8. Wielki podziw dla twórców takich ogrodów, dla ogrodników zajmujących się nimi. Wspaniałe zdjęcia. Uwielbiam pierwsze. Perfekcja.

    Miłego weekendu życzę. :))

    OdpowiedzUsuń
  9. To tylko dowód na to, że oazę zieleni i związane z tym piękno można znaleźć nawet w wielkim mieście :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich wysp zieleni jest w miastach coraz więcej :)

      Usuń
  10. Pierwsze zdjęcie mnie bardzo zachwyciło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja lubię raz na jakiś czas przejść się po ogrodzie BUWu i spojrzeć, jak wygląda w kolejnych porach roku. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło byłoby mieszkać w pobliżu i korzystać z uroku roślin także wiosną i jesienią :)

      Usuń
  12. Ogrody na dachach budynków robią niesamowite wrażenie. To rzeczywiście nie lada wyzwanie dla twórców ogrodów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogród na dachu w Polsce to ekstrawagancja dla bardzo bogatych. Technologiczne rozwiązania i materiały są kosztowne. Słyszałam jednak, że np. w Niemczech posiadacze zielonych dachów na domach płacą niższe podatki, bo zielony dach jest ekologiczny i przyjazny środowisku. To ludzi motywuje i zielonych dachów jest tam coraz więcej. I to nie tylko na dachach najdroższych rezydencji, ale także na domach zwykłych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałoby się takie rozwiązanie i w Polsce :)

      Usuń
  14. Jakże inaczej wyglądał ogród na dachu Biblioteki przed laty, gdy został założony. Każdy ogród wymaga czasu, by dojrzeć, wypełnić się. Myślę, że ten z Kopernika też za jakiś czas zaprezentuje się lepiej.
    Dzięki Twojemu zachęcającemu postowi w minioną środę wybrałam się po pracy do Łazienek, a dotarłam ... do Ogrodu Botanicznego ;) Relacja wkrótce. Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że zwiedzałam Łazienki już wcześniej, to do ogrodu botanicznego też trafiłam po raz pierwszy :)

      Usuń