czwartek, 5 kwietnia 2018

MOJE POWOJNIKI

Czas oczekiwania wreszcie dobiegł końca. Można rozpocząć prace na ogrodzie. Najbliższe dni na pewno będą wypełnione intensywnym cięciem, kopaniem, przesadzaniem i nawożeniem. Muszę to tylko wszystko porządnie zaplanować, nie mam bowiem zamiaru skarżyć się później na ból kręgosłupa. Wiosna to także dla mnie czas wyboru nowych roślin. Teraz wspaniale widać, co trzeba zmienić na ogrodzie. U mnie przydałoby się więcej pnączy. Pewnie znowu wybiorę powojniki. Jak na razie mam ich kilkanaście i jeszcze mi się nie znudziły. 

Markham's Pink

Purple Spider

nieznany

Bałtyk

Jackmanii

Venosa Violacea

Alba Luxurians

Paul Farges

Miss Bateman

Blue Light

Mr Hans Horn

Powojniki pną się u mnie po siatce, murkach, pergoli, a nawet płożą po ziemi. Kiedyś miałam sporo wielkokwiatowych. Niestety okazały się najmniej odporne. Teraz coraz częściej kupuję z grupy Viticella czyli pochodzące od powojnika włoskiego. Mają mniejsze kwiaty, ale z nawiązką rekompensuje to ich ofite kwitnienie. Zadowalają się przeciętną glebą. Nawet, gdy część pędów przemarznie, wiosną pojawiają się kolejne :)

22 komentarze:

  1. Widzę, że jesteś prawdziwą miłośniczką powojników. Zebrałaś okazałą kolekcję :-) Tyle kolorów i odmiennych kwiatów. Aż trudno uwierzyć, że tyle odmian masz w swoim ogrodzie. Naprawdę piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku chcę dokupić jeszcze dwa :)

      Usuń
  2. Powojniki są boskie. Fiolet ile fioletu. Kocham ten kolor. :) Cieszę się, że niebawem zacznę tworzyć mój mały ogród balkonowy. Życzę wspaniałych chwil w ogrodzie i by kręgosłup nie bolał. No i zdjęcia...ich nie można pominąć, są genialne. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre z odmian powojników są idealne do doniczek tarasowych. Myślę, że i Ty znajdziesz dla siebie coś ciekawego :)

      Usuń
  3. Piękne są Twoje powojniki. Ja też je bardzo lubię. Niestety, wymarzają mimo okryć.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka szkoda... U mnie na szczęście nie ma z tym problemów. Nawet ich nie okrywam na zimę :)

      Usuń
  4. Piękne masz powojniki. U mnie niestety gleba jest chyba zbyt ciężka, bo mizernie rosły i w końcu usunęłam je z ogrodu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też gleba nie do końca idealna, bo w podłożu piasek i żwir. Ale te powojniki, które przedstawiłam, radzą sobie :)

      Usuń
  5. Kocham powojniki i też posiadam ich sporą ilość. Z Twojego zbioru mam tylko Blue Light (kwitnie u mnie całe lato) i Jackmanii. Ale mój Jackmanii jest w kolorze ciemno niebieskim. Podoba mi się Miss Bateman. Już niedługo zakitną aby cieszyć nasze oczy:) Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Blue Light kwitnie dwa razy, na wiosnę i na jesieni. Latem robi sobie przerwę :)

      Usuń
  6. Piękną masz kolekcję powojników. Ja mam dwa,ale chyba słabo o nie dbam, ponieważ tak pięknie nie kwitną.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może chodzi o odmianę. Niektóre są bardzo wrażliwe i szybko zamierają...

      Usuń
  7. Piękną kolekcję zgromadziłaś, powojniki uwielbiam oglądać, są zachwycające. W moim ogrodzie dominują rośliny kwaśnolubne, a może powinnam dodać clematisy. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś spróbować. Trzeba jedynie pamiętać, aby dać warstwę drenującą pod urodzajną glebę :)

      Usuń
  8. so many beautiful shades of purple. gorgeous captures and close-ups!!

    OdpowiedzUsuń
  9. tfu tfu przepiękna kolekcja. Dziękuje za informację o nich. Sama bardzo je lubię ale jakoś nie mogą sobie poradzić z moją glebą. Poszukam odmiany polecanej przez Ciebie. Buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Tobie uda się znaleźć ciekawą odmianę dla siebie :)

      Usuń
  10. Jak tu pięknie i wiosennie u Ciebie! Cieszę się, że dałaś mi się poznać na blogu. Jako że kocham ogrody, przyrodę, a szczególnie kwiaty, na pewno będę tu często wpadać w odwiedziny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiej ilości pięknych powojników można pozazdrościć, bynajmniej ja, bo u mnie nie bardzo rosną, a bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej zimy tylko jeden mi przemarzł. Jeszcze nie ma pąków, ale wciąż mam nadzieję, że odbije :)

      Usuń