środa, 12 grudnia 2018

SENNOŚĆ

,, Śpią lądy we mgle gęstej, która świat spowiła,
Pod gęstą mgłą, co niebo zaciągnęła w górze,
Śpią morza, niepojęta magnetyczna siła
Ujęła oceany, ugłaskała burze.
Śpią cicho na bezdrożach statki rozproszone,
W niebiosach przewodnicze śpią nad nimi gwiazdy,
Śpią orły, śpią podchmurną opuściwszy stronę,
Umilknął nad skałami grzmot ich górnej jazdy...
Śpią kwiaty, pośród kwiatów senne drzemią żmije...
I tylko na jeziorach płaczą gdzieś łabędzie...
A tu, przy chatach naszych, pies na księżyc wyje...
I przez sen głupi kur obwieszcza, że... dzień będzie..."
Bogusław Adamowicz


I mnie ogarnęła senność. Zamiast zmobilizować się do pracy, jak niedźwiedź zalegam w niedostępnej gawrze. Chyba to reakcja mojego organizmu na to, co dzieje się na zewnątrz. Ciągle pada, raz mocniej, raz słabiej. Świat ukrywa się za białym welonem mikroskopijnych kropel wody. Wszystko utulone jak do snu. Nie pomagają ćwiczenia, zwiększona ilość codziennej kawy, szybkie marsze. Wystarczy, że znajdę się w cieplutkich czterech ścianach, a przytulny kocyk mnie przyzywa. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni wreszcie wyjrzy słońce zza szarej zasłony chmur i świat się rozpogodzi :)

czwartek, 6 grudnia 2018

UWIĘZIONE W LODZIE

Kilka mroźnych dni w zeszłym tygodniu wystarczyło, by na powierzchni wody utworzyła się cienka pokrywa lodowa. Oczywiście, teraz przy dodatniej temperaturze, jej nie ma, ale zanim znikła zdążyłam zrobić kilka zdjęć. Lód miał grubość tylko 1 cm, ale malowniczo zostały w nim uwięzione pęcherzyki powietrza :)



Drobne pęcherzyki powietrza i zanieczyszczenia są jak mgła rozpraszająca światło. Dzięki nim lód jest biały. Gdyby ich nie było lód byłby olśniewająco niebieski :)

środa, 28 listopada 2018

ZAPOMNIANE WRÓŻBY

Co wiecie o Katarzynkach? Wstyd się przyznać, ale ja nic. Gdy byłam mała w szkole młodsze klasy obchodziły Mikołajki, a starsze Andrzejki. Laliśmy wosk, obieraliśmy jabłka sprawdzając, kto ma dłuższą skórkę i układaliśmy buty. Nie wiedziałam wtedy, że dawniej ludzie wierzyli w zjawiska nadprzyrodzone będące ważnymi elementami folkloru. Dziś już trudno powiedzieć, które elementy obrzędów co oznaczają. Ale wiele z nich pochodzi jeszcze z antycznej Grecji. 


Najsłynniejsze dni wróżebne to wigilie świętej Katarzyny Aleksandryjskiej i świętego Andrzeja. Katarzynki były przypisane chłopcom, a Andrzejki dziewczynom. Wróżby kawalerów zostały całkowicie wyparte przez święto panien poszukujących partnera. Który bowiem chłopak zwraca jeszcze uwagę na to, co mu się przyśni w nocy czy wkłada ukradzioną halkę pod poduszkę :) A mogłoby by być tak romantycznie... gdyby ścięta przez mężczyznę gałązka wiśni w dniu świętej Katarzyny i wsadzona do wody zakwitła w okresie Bożego Narodzenia ,,młodzieniec mógł być pewny, że los pozwoli mu stanąć na ślubnym kobiercu z damą miłą sercu " :) (,,Polskie tradycje świąteczne" Hanna Szymanderska)

środa, 21 listopada 2018

MRÓZ I DIPLADENIE

W końcu przyszedł czas schować moje kwitnące dipladenie do garażu. Temperatura nieubłaganie cały czas spada i szkoda byłoby tak pięknych roślin zmarnować. A tak, jeżeli się uda, w przyszłym roku znowu będą cieszyły oczy. 


A powiem szczerze, widząc ich bezlistne, wysuszone łodygi na wiosnę, raczej nie wierzyłam, że nowe, zielone listki odbiją, a wiotkie łodyżki znowu będą się piąć po sznurkach w górę. Wola ich życia była jednak ogromna. Nie dość, że bez trudu zaczęły odrastać, to jeszcze wiły się bez końca, a kolejne białe kwiaty otwierały swoje kielichy. 


Duże, białe kwiaty z żółtym środkiem na tle błyszczących, ciemnozielonych liści widoczne są z daleka. U mnie posadzone są w podwójnych donicach, gdyż nie lubią nadmiaru wody. Nie czuły się też najlepiej w pełnym słońcu. Za drewnianym trejażem, dodatkowo ułatwiającym wijącym się pędom wspinanie, było im przytulnie :)


Dipladenia jest także nazywana mandewillą. Pochodzi z Ameryki Południowej. Kiedyś była polecana do uprawy w domu. Niestety, trzeba pamiętać, że wszystkie jej części są trujące. Do tego podczas przycinania wydziela się lepki sok :(


Mimo tych niedogodności namawiam Was do uprawy tej wdzięcznej rośliny :)

środa, 14 listopada 2018

KOD DRZEWA

,,Idzie sobie człowiek do lasu, a tam co krok drzewo" (Asterix na olimpiadzie). Znacie to powiedzenie?  Przypomniałam je sobie porządkując zdjęcia na komputerze. Gdzie nie spojrzałam tam drzewa: małe, duże, iglaste, liściaste, sadzone lub ścinane rękami ludzkimi i te, które wbrew przeciwnościom natury świetnie sobie radzą. Towarzyszą mi w wędrówkach, pozwalają odpocząć w swym cieniu, a ich jesienne barwy cieszą moje oczy :)










Czy wiecie, że ponad 500 lat temu znalazł się artysta, który wpadł na trop tajemnicy skrywanej przez drzewa? Leonardo da Vinci odkrył, że suma grubości gałęzi i wszystkich konarów na danej wysokości jest równa grubości pnia, i to na całej jego wysokości. Nie będę sprawdzać, sprawdzali mądrzejsi. Francuski fizyk Christophe Eloy stworzył komputerowe modele drzew i poddał je działaniu wirtualnego wiatru. Okazało się, że im bardziej sprawdzała się reguła Leonarda, tym większa była szansa na przetrwanie przez drzewo silnego wiatru :)

środa, 7 listopada 2018

SZEPTEM...

,,Szeptem do mnie mów, mów szeptem,
By nikt obcy twoich słów nie słyszał..."
Na miejscu osiemnastowiecznych, ozdobnych budowli w Parku Oliwskim, odtworzono Groty Szeptów. W zeszłym roku, w czasie remontu, bez zapraw układano starymi metodami zabytkowe kamienie. Odbudowano brakujące fragmenty ścian i odsłonięto historyczne fundamenty. Szpecący ścieżkę asfalt zamieniono na bruk klinkierowy. Jeżeli usiądziemy na ławeczce w muszlowatej ścianie wyłożonej z zewnątrz kamieniem, a nasz towarzysz po drugiej stronie ścieżki i poprosimy: 
,,...Lecz mów szeptem. Szeptem się nie kłamie,
A to co mówisz przecież brzmi jak jakaś baśń..."
dokładnie usłyszymy wypowiadane słowa. 


Oczywiście, jak na mnie przystało, sceptycznie podeszłam do informacji wypisanej na tablicy. Jakież było moje zdumienie, gdy okazało się to prawdą. Jeżeli będziecie chcieli spróbować, musicie tylko pamiętać, by do groty nie wchodziło więcej osób. W końcu chodzi o to:
,,...Szeptem do mnie mów, mów szeptem
Jak najciszej mów, bo wciąż się boję,
By zły los słów nie podsłuchał twoich,
Aby marzeń nam nie ukradł nikt..." 


Wykorzystałam fragmenty słów piosenki napisanej przez Jacka Korczakowskiego :)

czwartek, 1 listopada 2018

PARK JESIENIĄ...




,,Cóż ja jestem? Liść tylko, liść, co z drzewa leci.
Com czynił - wszystko było pisane na wodzie.
Liść jestem, co spadł z drzewa w dalekim ogrodzie,
Wiatr niesie go aleją, w której księżyc świeci.


Jednego pragnę dzisiaj: was, zimne powiewy!
Wiec nieś mnie, wietrze chłodny, nie pytając po co,
Pomiędzy stare ścieżki, zapomniane krzewy,
Które wszystkie rozpoznam i odnajdę nocą.


W ostatniej woni lata, w powiewie jesieni
Niech padnę pod strzaskany ganek kolumnowy,
By ujrzeć te, com widział, podniesione głowy
Wśród teraz pochylonych, zamyślonych cieni.


Uciszaj, srebrna nocy, całą ziemię śpiewną!
A ja padnę na trawę wilgotną od rosy
Lub będę muskał cicho niegdyś złote włosy,
Których dziś już koloru nie poznałbym pewno."
Nokturn Jan Lechoń


Tła dla wiersza Lechonia użyczył Park Oliwski...