poniedziałek, 23 maja 2016

POSYŁAJ PSZCZOŁOM MIŁOŚĆ

Jak pisze Sue Monk Kidd w swojej książce ,,Sekretne życie pszczół", świat jest jedną wielką pasieką. Pszczelarz musi zatroszczyć się o swoje małe pracownice, które chcą być kochane. Musi umieć obserwować ich życie i odkrywać ich sekrety: ból, tęsknotę, strach. To wszystko można pokonać. 
Zapamiętałam też cytat: ,, Kiedy odizoluje się pszczołę od jej sióstr, wkrótce umiera". Nie mogłam o tym zapomnieć, w związku z sobotnim wydarzeniem. Byłam właśnie na ogrodzie, gdy usłyszałam głośny szum. Spojrzałam w tamtym kierunku i zobaczyłam ciemną, przemieszczającą się w moją stronę chmurę pszczół. Ponieważ już miałam do czynienia z taką sytuacją 14 lat temu, nie wpadłam w panikę, lecz spokojnie poszłam w kierunku domu. Niestety rój nie przeleciał nad moim ogrodem. Zaczął krążyć i w końcu królowa wybrała sobie na odpoczynek żywotniki sąsiadki, kilka metrów od mojego tarasu. 


Zaniepokoiłam się. Piękna pogoda, a ja tutaj będę musiała siedzieć w domu. Córka jest uczulona, więc od razu dostała zakaz otwierania okna. Czytałam kiedyś, że gdy pszczoły się roją, zabierają część pokarmu z ula i dlatego nie używają żądła, ale lepiej się zabezpieczyć. Mąż zadzwonił do właściciela pasieki w naszej miejscowości. I zdumiony usłyszał, że pszczelarz nie jest zainteresowany zabraniem roju. Pozostało nam czekać. Na szczęście po dwóch godzinach rój odleciał i mam nadzieję, że znalazł dobre miejsce do zasiedlenia. Może jakiś pusty ul? Niestety pozostało kilkanaście pszczół, które przegapiły start i do wieczora zdezorientowane latały nad thujami. Czy znalazły swoje siostry ?