czwartek, 29 marca 2018

WIOSNA SIĘ NIECIERPLIWI

,,Przyglądam się zamglonej okolicy. Ponieważ północny wiatr nie jest już tak zimny, zgaduję, ze wiosna się niecierpliwi, że rośliny przejdą niebawem od śmierci do życia, że jakaś uparta energia nadyma się, faluje, przenika do żył istot żyjących. Źdźbła pożółkłej trawy stroszą się i wyciągają w stronę słońca. W każdej sekundzie po pobliskim zagajniku rozlegają się melodyjne pasaże, tryle, koloratury. Niebo wydaje się dobrze usposobione. Ulegam tej egzaltacji bez powodu."
Człowiek, który widział więcej Eric-Emannuel Schmitt


Gdy spojrzałam za okno dziś rano, stwierdziłam, że ja też zaczynam się niecierpliwić. Oczekuję wiosny radosnej i pełnej blasku. A zamiast widoku kolorowych kwiatów i ożywczej zieleni trawy znów muszę patrzyć na biel płatków śniegu otulających szare rośliny. Jeszcze w niedzielę spacerowaliśmy nad morzem w blasku oślepiającego słońca, a dziś musimy kryć się przed podmuchami lodowatego wiatru...


W taki dzień warto przypomnieć sobie opowieści Schmitta: ,, Moje życie z Mozartem", ,, Noc ognia" czy ,,Moje ewangelie". Radość, smutek, refleksje... tak jak za oknem, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie...
,,Byłem dumny, pijany z radości, wzruszony, bo właśnie narodziłem się na nowo. Narodziłem się nie dla świata, lecz dla samego siebie. Wdychałem wiosenne powietrze, które w niesłychany sposób wypełniało mi płuca. Krew łaskotała każdy kawałeczek mojej skóry."
Noc ognia Eric-Emmanuel Schmitt


Wszystkim życzę wspaniałych, wiosennych Świąt :)

środa, 21 marca 2018

Z TĘSKNOTY ZA ZIELENIĄ

Pierwszy dzień wiosny już za nami. Nie przyniósł jeszcze zielonych pąków ani kwitnących krokusów, ale przynajmniej przywitał nas słońcem i dodatnią temperaturą. Na ogrodzie nadal przeważa szary kolor, ale powoli spod warstwy zeszłorocznych liści przebija się świeży kolor ułudki. 


Cebulowe powoli budzą się ze snu. Hiacynty, tulipany, narcyzy pną się ku słońcu. Jeszcze tego mało, jeszcze zbyt powoli. 


Przyzwyczajona szybkim kwitnieniem krokusów w poprzednich latach, nie mogę się doczekać. A na razie co kilka dni sieję kolejną porcję rzeżuchy w domu. Nie przeszkadza mi jej charakterystyczny ostry smak i zapach. Potrafię jeść ją nawet bez niczego, powoli wyciągając z waty wyrośnięte łodyżki. Zbyt późno wsadziłam cebulki, więc jeszcze nie mogę cieszyć się smakiem młodego szczypiorku. Na razie musi do kanapek wystarczyć bazylia hodowana zimą w domu. 


Z tej tęsknoty za zielenią zaczęłam dekorować dom...



Większość ozdób jest w wytęsknionym przeze mnie kolorze :)

czwartek, 15 marca 2018

PRZEDWIOŚNIE Z KOFTĄ

Nie sądziłam, że tak szybko wrócę do tekstów Jonasza Kofty, ale ostatnio miałam możliwość wysłuchania jego utworów w interpretacji krakowskiej aktorki Katarzyny Jamróz. A ponieważ za oknem już kolejny dzień pada, to słowa: ,,...Od tygodnia leje w mym mieście, ścieka wilgoć po sercu i palcie, z autobusu spłakanego deszczem liczę gwiazdy na mokrym asfalcie..." są jak najbardziej aktualne. Wbijając kolejną szpilkę w styropianowe jajko i patrząc smętnie przez okno na płatki śniegu opadające na moje nowe ciemierniki, nucę: ,,...Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt, bo tego nie wiesz nawet sama ty..." . I może posmutniałabym już całkiem, gdyby nie pamięć o ogrodach: ,,...Kroplą pamięci, nicią pajęczą, zapachem bzu. Wiesz już na pewno, świeżością rzewną, to właśnie tu...".  




Na szczęście, na wspomnienie towarzysza wokalistki na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Przypominam sobie żarty aktora Rafała Piechoty, który oprowadzał po uliczkach uzdrowiska i raz za razem wywoływał śmiech na całej sali. Dzięki niemu nawet teraz nie myślę o kolejnych brzydkich dniach, ale z energią zaczynam planować prace na ogrodzie, gdy tylko wyjdzie słońce :) 


czwartek, 8 marca 2018

KOBIETY SĄ JAK...

,,Kobiety są jak róże: niby zupełnie do siebie podobne, a jednak zapach, forma i kolor każdej z nich jest trochę inny." 
Alfred A. Konar











Czyż nie są piękne?
Nie mam róż na ogrodzie, no i nie ta pora roku... Aby Was obdarować, cofnęłam się do lipcowego pobytu w Warszawie. Tak cudnie kwitną róże w Ogrodzie Botanicznych, Łazienkach i Wilanowie :)

czwartek, 1 marca 2018

PIECZĄTKI Z PODRÓŻY

Ostatnie mroźne dni spędziłam porządkując zdjęcia, mapy, pocztówki, bilety wstępu... Jednym słowem wszystko, co przywożę z podróży... Już marzę o kolejnych wyprawach. Wyobrażam sobie zielone łąki, ostre szczyty, błękit morza. Planuję wyprawy dalekie i bliskie... A na razie chcę Wam pokazać kilka pieczątek, które wydają mi się ciekawe. 


 
 

 
 

Jak widać większość pieczątek w mojej kolekcji posiada okrągły kształt. Ale na szczęście przez te wszystkie lata wyjazdów z dziećmi, dzięki którym te odciski stempelków były zbierane, znalazły się też ciekawsze. A z każdą z nich wiąże się ciekawa historia :)




Sztolnie, jaskinie, zamki... Miejsca, które rozwijają wyobraźnię małych odkrywców i ich rodziców. Po latach szlaki w górach, gdzie opiekunowie zastępują dzieci w kolejności wchodzenia na szczyt i lepiej czują się w wygodnych schroniskach przy talerzu rozgrzewającej zupy lub wspaniałym koktajlu jagodowym :)





W tym czasie, gdy rodzice jeszcze zbierają pieczątki, dzieci idąc z duchem czasu klikają konkretne zdobyte punkty na swoich smartfonach :)



Mam nadzieję, że przede mną kolejne zbiory :)