czwartek, 20 grudnia 2018

OPOWIEŚCI WIGILIJNE

Kto z nas nie zna ,,Opowieści wigilijnej" Karola Dickensa? Przemiana skąpca Ebenezera Scroogea w noc wigilijną za sprawą animacji znana jest nawet dzieciom. Gdy więc usłyszałam, że Dickens napisał także inne opowieści wigilijne, postanowiłam je przeczytać. 
,,Dla większości z nas był taki czas, gdy Boże Narodzenie zamykało nasz niewielki świat niczym magiczny krąg, w którego wnętrzu niczego nie zbraknie z rzeczy wytęsknionych, w którym spajają się uciechy, pragnienia i nadzieje, a wszystko skupia się wokół świątecznego ognia na kominku..." 


I tak wpatrując się migające płomyki i ja przypominam sobie radosne chwile z dzieciństwa: pachnące lasem drzewko przynoszone do domu wraz z białym puchem na oszronionych igłach, mozolne wycinanie pasków papieru, a potem staranne składanie gwiazdek, tworzenie wielokolorowych łańcuchów czy pawich oczek, unoszący się w domu delikatny zapach pieczonego sernika, podkradanie cukrowych sopli i radość z pomarańczy. I znów migające iskierki zimnych ogni wieszanych na przystrojonej choince. I nasze oczarowanie... 


,,Dlatego też im więcej mamy lat, niechże silniej wzrasta wdzięczność, że poszerza się  krąg naszych wigilijnych skojarzeń oraz lekcji, jakie niesie ze sobą Boże Narodzenie! Witajmy serdecznie każde z nich i każde umieśćmy w należnym mu miejscu przy świątecznym kominku."
Pierwsze misie i lale już dawno zostały zastąpione pierwszymi własnoręcznie przygotowanymi prezentami dla najbliższych. Na stole zawitały nieporadne wypieki. Ilość osób to zwiększała się, to zmniejszała. Nigdy nie zawitał zdrożony wędrowiec. Choinka zmieniała kolory, a świecidełka kształty. Ale nadal czerpiemy radość z przebywania razem, ze wspólnych rozmów, śpiewania kolęd :)


,,Niech zatem wszystko wita! To, co było, to, co nigdy nie zaistniało, oraz to, co, mamy nadzieję, zaistnieje, oto schronienie pod choinką, oto wygodne miejsce przy świątecznym kominku, gdzie z otwartym sercem rozsiada się to, co jest."


Fragmenty opowiadania ,,Czym jest dla nas Boże Narodzenie, gdy doroślejemy" Charles Dickens