sobota, 29 grudnia 2018

PEŁEN SŁOIK

Ktoś kiedyś na podstawie artykułu w gazecie wywnioskował, że jestem optymistyczną pesymistką. Coś w tym musi być, gdyż do tej pory każdy koniec roku wpływał na mnie depresyjnie. Ile mogłam zrobić, a nie zrobiłam. Ile mogłam zobaczyć, a nie zobaczyłam... Można by było wymieniać w nieskończoność.... Obserwując więc w necie Wasze pomysły na poradzenie sobie z podobnymi myślami i ja założyłam swój słoik dobrych rzeczy. U mnie polegało to na wpisywaniu dobrych zdarzeń do kalendarza. Teraz przyszedł czas na podsumowanie... Nie sądziłam, że miałam tyle pięknych chwil w tym roku. O większości już oczywiście nie pamiętałam. Ile życzeń zrealizowałam, ile wspaniałych miejsc odwiedziłam, ile ciekawych rzeczy zobaczyłam. Nawet nie musiałam zapuszczać się daleko :)


Nie oglądajmy się więc za siebie. Nie wspominajmy niepowodzeń. Cieszmy się tym, co mamy, co tu i teraz. 
WSPANIAŁEGO 2019 ROKU:)