środa, 12 grudnia 2018

SENNOŚĆ

,, Śpią lądy we mgle gęstej, która świat spowiła,
Pod gęstą mgłą, co niebo zaciągnęła w górze,
Śpią morza, niepojęta magnetyczna siła
Ujęła oceany, ugłaskała burze.
Śpią cicho na bezdrożach statki rozproszone,
W niebiosach przewodnicze śpią nad nimi gwiazdy,
Śpią orły, śpią podchmurną opuściwszy stronę,
Umilknął nad skałami grzmot ich górnej jazdy...
Śpią kwiaty, pośród kwiatów senne drzemią żmije...
I tylko na jeziorach płaczą gdzieś łabędzie...
A tu, przy chatach naszych, pies na księżyc wyje...
I przez sen głupi kur obwieszcza, że... dzień będzie..."
Bogusław Adamowicz


I mnie ogarnęła senność. Zamiast zmobilizować się do pracy, jak niedźwiedź zalegam w niedostępnej gawrze. Chyba to reakcja mojego organizmu na to, co dzieje się na zewnątrz. Ciągle pada, raz mocniej, raz słabiej. Świat ukrywa się za białym welonem mikroskopijnych kropel wody. Wszystko utulone jak do snu. Nie pomagają ćwiczenia, zwiększona ilość codziennej kawy, szybkie marsze. Wystarczy, że znajdę się w cieplutkich czterech ścianach, a przytulny kocyk mnie przyzywa. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych dni wreszcie wyjrzy słońce zza szarej zasłony chmur i świat się rozpogodzi :)