środa, 6 lutego 2019

BOSKI KWIAT

Gdy wręczamy goździki przekazujemy obietnicę. Biały bukiet mówi - mam czyste uczucia, różowy - czekaj na mnie, a czerwony - dziękuję. Ja ofiarowuję Wam żółto-czerwone kwiaty. Nie zaliczam ich do wielobarwnego bukietu, bo ten oznaczałby odmowę. Przyjmijmy więc, że jest to obietnica wiosny, na którą wszyscy z niecierpliwością czekamy :)


Goździki, po okresie zapomnienia, wracają do łask. Dostępne dla każdego w przyzwoitej cenie kuszą swoimi postrzępionymi krawędziami płatków. Ja dodatkowo wybrałam te z kontrastową barwą. Cieszy mnie, że postoją znacznie dłużej w wazonie niż tulipany. 


Nie dziwi mnie, że to właśnie te kwiaty cieszyły się tak dużym powodzeniem w Europie. Jest ich ponad 300 gatunków. Musiały mieć charakterystyczny zapach skoro w Niemczech nazwano je tak, jak wysuszone pąki kwiatowe drzewa goździkowego (przyprawa). Moje wyhodowane w szklarni niestety nie pachną :(


W starożytności nazywano goździki Dios anthos czyli kwiat Zeusa albo boski kwiat :) 

24 komentarze:

  1. Uwielbiam goździki. Twoja odmiana jest przepiękna.
    Sądziłam, że tylko u mnie tulipany tak szybko przekwitają.
    Cudowne są twoje zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tulipany zbyt szybko przekwitają. Goździki potrafią cieszyć oczy nawet dwa tygodnie :)

      Usuń
  2. Wietrzyku, a co sądzisz o pomyśle wręczania Goździków ale w doniczkach? :) Widok faceta w restauracji niosącego doniczkę w ramach prezentu byłby lekko kontrowersyjny, ale zawsze roślinę można wręczyć wcześniej... :))
    Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że pan musiałby bardzo dobrze znać partnerkę, której wręczy tak osobliwy prezent. W moim przypadku... dlaczego nie... przyjęłabym taki prezent z uśmiechem :)

      Usuń
  3. Jakie cudne. Ja zawsze je lubiłam i ubolewałam nad tym, że zniknęły. Teraz bardzo się cieszę, że wróciły i często je sobie sama kupuję ot tak niekiedy na poprawienie dobrostanu. Długo stoją w wazonie i są takie urocze. Twoje są przepiękne, nie widziałam u nas takiego koloru. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ teraz łatwo kupić goździki, nawet podczas codziennych zakupów, i ja umilam sobie nimi od czasu do czasu dzień. Z całej gamy kolorów wybieram te najbardziej osobliwe :)

      Usuń
  4. Te ogrodowe rzeczywiście mocno pachną przyciagając wiele owadów. Lubię jedne i drugie, bardzo mnie cieszy ich renesans ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niskie, czerwone w ogrodzie. Tworzą małe kępy. Tak jak Twoje też pachną :)

      Usuń
  5. Uwielbiam goździki i bardzo często to właśnie je wybieram do bukietów. Boleję tylko nad tym, że nie zawsze chcą ładnie rozkwitnąć wszystkie pąki i część po prostu zasycha.
    Pozdrawiam ciepło, Agness:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do tej pory zawsze wszystkie pąki rozkwitały, ale zdarzało się, że kupione tulipany zasychały :(

      Usuń
  6. Piękne kwiaty i interesujące ciekawostki - nie wiedziałam tego o goździkach.
    Miłego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze lubiłam goździki. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze bardzo lubiłam goździki. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem i nie mieliśmy jeszcze ogródka działkowego moja mama uprawiała w skrzynce za oknem kuchennym goździki, czerwone, białe, różowe i żółte. Rosły w korytku i nie były zbyt wysokie, ale główki miały, jak te kupowane w kwiaciarniach. Ale pachniały! Obłędnie! Kiedyś dostałam angielskie mydło o zapachu goździków. Pachniało właśnie tak, jak tamte goździki mojej mamy. Ciekawe, gdzie zniknęły te pachnące odmiany? Ale ogrodnicy mówią: coś za coś (tak jak z różami)piękny wygląd, atrakcyjne kolory, ale brak zapachu. Widocznie tak łatwiej, a może klienci tak wolą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w ogrodzie odmianę czerwoną. Niziutka, drobniutka. I tak jak Twojej mamy obłędnie pachnie :)

      Usuń
  9. Witaj w ten lutowy szary dzień
    Jak zawsze dziękuję, że w tej zagonionej codzienności nie zapominasz o mnie. Zresztą i ja lubię wędrować po Twoim wirtualnym świecie
    U mnie niedziela zaczęła się jak przystało na zimowy poranek z gorącym kubkiem mocnej herbaty, ciepłym kocem i ciekawą książką, do której wrócę za chwilę, jak opuszczę ten wirtualny świat. Za oknem od tygodnia nadal szaro, buro i ponuro. Nie mam ochoty na jakikolwiek spacer, zwłaszcza po codziennych wędrówkach do pracy w smogu. Najchętniej więc zatopiłabym twarz w bukiecie moich ulubionych goździków i odetchnęła ich zapachem.
    Dziś znalazłam więc tylko czas na lekturę. Nawiasem pisząc przeczytałaś ostatnio coś ciekawego? Możesz mi coś polecić na te długie jeszcze wieczory?
    Pozdrawiam szelestem książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią polecam ,,Wszystkie kwiaty Alice Hart". Wspaniała opowieść o kobietach :)

      Usuń
  10. Całkiem zapomniałam o goździkach, w otrzymywanych i ofiarowanych teraz bukietach królują inne kwiaty. Ale cieszę się, że wraca na nie moda. MIłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Wietrzyku.
    Przepiękne zdjęcia goździka - nie wiedziałam, że nazywa się go boskim kwiatem.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  12. gorgeous to view on this cold winter day!!!

    OdpowiedzUsuń